Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek o zaniepokajających doniesieniach ukraińskiego wywiadu, które wskazują na możliwe plany Rosji dotyczące rozszerzenia konfliktu zbrojnego. Według jego słów, Moskwa dąży do wciągnięcia Białorusi w bezpośrednie działania wojenne przeciwko Ukrainie, a także rozważa przeprowadzenie ataku z terytorium tego kraju na jedno z państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Nowe informacje z ukraińskiego wywiadu
Zełenski podkreślił, że ukraińskie służby posiadają dowody na intensywne rozmowy między Rosją a Białorusią w tej sprawie. Eksperci zwracają uwagę, że Białoruś od dawna jest kluczowym sojusznikiem Rosji, udostępniając swoje terytorium do manewrów wojskowych i stacjonowania rosyjskich sił. Przykładem może być obecność rosyjskich systemów rakietowych Iskander na Białorusi, co już wcześniej budziło niepokój NATO.
Według analityków wojskowych, potencjalny atak z Białorusi na państwo NATO – najczęściej wymieniane są Polska, Litwa czy Łotwa – mógłby przyjąć formę prowokacji granicznej lub ataku hybrydowego. „Rosja może testować solidarność sojuszu, licząc na opóźnioną reakcję” – mówi dr Jan Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Warszawskiego. „Jednak każdy atak na członka NATO uruchomi artykuł 5, co oznaczałoby bezpośrednią konfrontację z całym Sojuszem”.
Kontekst geopolityczny i reakcje Zachodu
Sytuacja na Białorusi od 2020 roku, po sfałszowanych wyborach i brutalnych represjach wobec opozycji, czyni ten kraj łatwym narzędziem w rękach Kremla. Aleksandr Łukaszenka, aby utrzymać władzę, jest zmuszony do ścisłej współpracy z Moskwą, co obejmuje m.in. zgodę na rozmieszczenie rosyjskiego arsenału nuklearnego. W odpowiedzi na te doniesienia, NATO zapowiedziało wzmocnienie wschodniej flanki, w tym dodatkowe patrole powietrzne nad państwami bałtyckimi i zwiększenie liczebności sił szybkiego reagowania.
Eksperci przypominają, że podobne scenariusze były już analizowane w 2022 roku, gdy Rosja wykorzystała Białoruś jako odskocznię do inwazji na Kijów. „Teraz ryzyko jest jeszcze większe, bo Rosja przegrywa na froncie i może szukać eskalacji, by odwrócić uwagę” – dodaje Kowalski. Ukraina apeluje do Zachodu o dostarczenie nowoczesnych systemów obrony powietrznej i rakiet dalekiego zasięgu, by móc przeciwdziałać potencjalnym atakom z północy.
„To nie jest tylko zagrożenie dla Ukrainy – to zagrożenie dla całej Europy. Musimy działać, zanim będzie za późno” – powiedział Zełenski w swoim wystąpieniu.
W najbliższych dniach spodziewane są nadzwyczajne posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz Rady Północnoatlantyckiej. Tymczasem na Białorusi trwają manewry wojskowe, które mogą być przykrywką dla przygotowań do agresji. Społeczność międzynarodowa z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń, mając świadomość, że stawką jest nie tylko przyszłość Ukrainy, ale i bezpieczeństwo całego regionu.
Foto: images.pexels.com













