More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Wydarzenia / Akcja ratunkowa na Warcie w Poznaniu. Strażacy przeszukują rzekę w poszukiwaniu osób

Akcja ratunkowa na Warcie w Poznaniu. Strażacy przeszukują rzekę w poszukiwaniu osób

W Poznaniu doszło do poważnej interwencji służb ratunkowych, które otrzymały zgłoszenie o osobach wchodzących do Warty. Strażacy i ratownicy wodni prowadzą intensywne poszukiwania, ale na ten moment nie potwierdzono, że ktokolwiek rzeczywiście znalazł się w rzece.

Przebieg zdarzenia

Zgłoszenie wpłynęło w czwartek po południu. Świadkowie mieli zauważyć kilka osób wchodzących do wody w rejonie mostu Dworcowego. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, policję oraz pogotowie ratunkowe. Strażacy przystąpili do przeszukiwania nurtu przy użyciu łodzi oraz specjalistycznego sprzętu sonarowego.

Trudne warunki

Akcję utrudniają silny nurt Warty oraz ograniczona widoczność. Poziom wody jest obecnie podwyższony po ostatnich opadach deszczu, co dodatkowo komplikuje działania. Ratownicy podkreślają, że nawet jeśli zgłoszenie okaże się fałszywe, każda taka interwencja jest traktowana priorytetowo – woda w rzece ma temperaturę zaledwie kilku stopni Celsjusza, co stwarza bezpośrednie zagrożenie życia.

Kontekst i podobne przypadki

To nie pierwsza taka sytuacja w Poznaniu. W ubiegłym roku służby interweniowały nad Wartą kilkanaście razy w związku z podejrzeniem utonięć. Statystyki Państwowej Straży Pożarnej wskazują, że w 2024 roku w Wielkopolsce odnotowano 27 utonięć, z czego 9 miało miejsce właśnie w rzekach. Eksperci alarmują, że kąpiel w rzekach, zwłaszcza poza wyznaczonymi kąpieliskami, jest skrajnie niebezpieczna – silny nurt, niska temperatura i podwodne przeszkody to tylko niektóre z zagrożeń.

„Nawet doskonali pływacy mogą mieć problem w rzece o takim nurcie. Woda w Warcie jest zdradliwa – zmienia się szybko i nieprzewidywalnie” – mówi jeden z ratowników wodnych, proszący o anonimowość.

Akcja trwa. Służby apelują do świadków o kontakt, jeśli widzieli osoby wchodzące do rzeki. Policja sprawdza również monitoring w okolicy.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *