W powiecie pruszkowskim, niedaleko Warszawy, doszło do nietypowego zdarzenia drogowego, które przez kilka godzin całkowicie sparaliżowało ruch kolejowy w okolicy. Kierowca samochodu osobowego marki Ford wjechał na przejazd kolejowy i zderzył się z koparką, która znajdowała się na torach. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd przewrócił się na bok.
Przebieg zdarzenia
Do kolizji doszło w środę po południu na jednym z przejazdów kolejowych w gminie Michałowice. Według wstępnych ustaleń policji, kierowca forda nie zachował należytej ostrożności podczas wjeżdżania na przejazd. Prawdopodobnie nie zauważył koparki wykonującej prace torowe. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Uczestnicy zdarzenia opuścili pojazdy o własnych siłach.
Skutki i utrudnienia
W wyniku wypadku uszkodzone zostały elementy infrastruktury kolejowej, a przewrócony ford blokował oba tory przez blisko cztery godziny. Ruch pociągów na trasie Warszawa – Skierniewice został wstrzymany, a pasażerowie musieli korzystać z zastępczej komunikacji autobusowej. To kolejny w ostatnich miesiącach incydent na przejazdach kolejowych w regionie, które według danych Urzędu Transportu Kolejowego są miejscem średnio kilkudziesięciu groźnych zdarzeń rocznie.
Apel o ostrożność
Policja apeluje do kierowców o szczególną uwagę na przejazdach kolejowych, zwłaszcza w miejscach, gdzie prowadzone są prace remontowe. Według ekspertów, głównymi przyczynami takich zdarzeń są nieuwaga, nadmierna prędkość oraz ignorowanie znaków ostrzegawczych. W tym przypadku, mimo braku ofiar, straty materialne i logistyczne są dotkliwe. Śledztwo w sprawie okoliczności wypadku prowadzi pruszkowska komenda policji.
Foto: images.pexels.com













