W miniony wieczór w Parku Oruńskim w Gdańsku doszło do tragicznego zdarzenia. Osoba postronna zauważyła na tafli wody unoszące się ciało i natychmiast powiadomiła odpowiednie służby ratunkowe.
Na miejsce skierowano strażaków, którzy po wyciągnięciu mężczyzny na brzeg rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Mimo intensywnych działań, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Jak poinformowała sierż. Edyta Krefta z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, podjęte czynności nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Okoliczności zdarzenia
Park Oruński, położony w dzielnica Orunia, to popularne miejsce spacerów i wypoczynku. W pobliżu zbiornika wodnego często przebywają mieszkańcy, jednak późna pora zdarzenia mogła utrudnić szybką interwencję. Policja prowadzi czynności mające na celu ustalenie tożsamości zmarłego oraz przyczyn tragedii.
Reakcja służb
Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz ratownicy medyczni dotarli na miejsce w ciągu kilku minut od zgłoszenia. Niestety, długotrwałe przebywanie w wodzie mogło doprowadzić do wychłodzenia organizmu, co zmniejszyło szanse na skuteczną reanimację. Specjaliści podkreślają, że w przypadku utonięć kluczowe znaczenie ma czas podjęcia działań ratunkowych.
Apel o ostrożność
Władze lokalne przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności w pobliżu akwenów, zwłaszcza po zmroku oraz w chłodniejszych porach roku. Statystyki policyjne wskazują, że w ubiegłym roku w województwie pomorskim odnotowano kilkanaście przypadków utonięć, z czego większość miała miejsce właśnie w wyniku nieszczęśliwych wypadków.
Foto: images.pexels.com













