Głośna sprawa wjazdu samochodem na szlak prowadzący do Morskiego Oka w Tatrzańskim Parku Narodowym (TPN) doczekała się komentarza głównego bohatera. Ukraiński twórca internetowy, który pokonał zakazaną trasę o długości ponad ośmiu kilometrów, opublikował oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśnia swoje motywy i odnosi się do doniesień o możliwych sankcjach.
Przebieg zdarzenia i reakcja influencera
Do incydentu doszło w miniony weekend, gdy mężczyzna wjechał swoim pojazdem na drogę, która od lat jest zamknięta dla ruchu kołowego. Szybko nagranie z tego zajścia trafiło do sieci, wywołując falę krytyki zarówno wśród polskich, jak i ukraińskich internautów. W swoim oświadczeniu influencer stwierdził, że nie miał świadomości, iż wjazd jest zabroniony, a tablice informacyjne były – jego zdaniem – nieczytelne. „To bezpodstawne oskarżenia. Jestem przekonany, że działałem w dobrej wierze” – napisał w mediach społecznościowych.
Konsekwencje prawne i reakcja TPN
Tatrzański Park Narodowy zapowiedział już skierowanie sprawy na policję. Zgodnie z polskim prawem, wjazd pojazdem mechanicznym na teren parku narodowego bez zezwolenia grozi mandatem w wysokości do 500 złotych, a w skrajnych przypadkach – skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu. W ostatnich latach podobne przypadki zdarzały się kilkukrotnie, ale tym razem sprawa nabrała rozgłosu ze względu na popularność influencera, który ma setki tysięcy obserwujących na Instagramie i TikToku. Eksperci ds. turystyki zwracają uwagę, że takie zachowania mogą prowadzić do degradacji unikalnego ekosystemu Tatr. „Każdy pojazd na szlaku to zagrożenie dla przyrody i bezpieczeństwa pieszych turystów. To nie jest kwestia interpretacji przepisów, ale elementarnego szacunku dla natury” – podkreśla dr hab. Anna Kowalska, specjalistka ds. ochrony środowiska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Szeroki kontekst i podobne przypadki
Morskie Oko to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Polsce – rocznie przyciąga około 2,5 miliona turystów. Droga do niego, licząca 8,3 km, od 2017 roku jest całkowicie zamknięta dla ruchu samochodowego, a turyści mogą pokonać ją pieszo, rowerem lub skorzystać z transportu konnego. Mimo wyraźnych zakazów, co roku dochodzi do kilkudziesięciu prób wjazdu, które kończą się interwencją straży parku. W 2022 roku podobny incydent z udziałem obcokrajowca zakończył się nałożeniem mandatu i nakazem natychmiastowego opuszczenia parku. Sprawa ukraińskiego influencera pokazuje, jak ważna jest edukacja turystów oraz konsekwentne egzekwowanie przepisów – niezależnie od statusu czy popularności sprawcy.
Foto: images.pexels.com













