Po pożarze w Puszczy Solskiej – jakie drewno pozostaje do wykorzystania?
Pożar, który w sierpniu 2023 roku strawił znaczną część Puszczy Solskiej, wzbudził ogromne emocje w całej Polsce. Dziś, gdy płomienie już zgasły, leśnicy z Nadleśnictwa Józefów muszą zmierzyć się z realiami: oceną strat i planem zagospodarowania uszkodzonego drzewostanu. W odpowiedzi na nasze pytania przedstawiciele nadleśnictwa wyjaśnili, co stanie się z drewnem pochodzącym z pogorzeliska.
Według wstępnych szacunków, ogień objął obszar około 5,5 tysiąca hektarów, z czego poważnie ucierpiało około 3 tysięcy hektarów lasu. W wyniku pożaru uszkodzeniu uległy przede wszystkim sosny, które stanowią dominujący gatunek w tym regionie. Jak informuje Nadleśnictwo Józefów, drewno z drzew częściowo spalonych lub osmalonych może zostać wykorzystane w przemyśle, ale pod warunkiem spełnienia odpowiednich norm jakościowych.
„Drewno z drzew, które nie zostały całkowicie zwęglone, może być przeznaczone do produkcji płyt wiórowych, opału lub jako surowiec dla przemysłu celulozowo-papierniczego. Jednak drzewa całkowicie spalone lub z widocznymi pęknięciami kory nie nadają się do użytku przemysłowego i będą musiały zostać usunięte, aby zapobiec rozwojowi szkodników” – tłumaczą leśnicy.
Eksperci podkreślają, że kluczowe jest szybkie pozyskanie uszkodzonego drewna, zanim zaatakują je grzyby i owady, takie jak kornik drukarz. W przeszłości, po podobnych katastrofach w innych regionach Polski, opóźnienie w wycince prowadziło do wtórnych epidemii szkodników, które niszczyły sąsiednie zdrowe drzewostany. Dlatego też Nadleśnictwo Józefów planuje przyspieszone prace porządkowe, które potrwają co najmniej do końca roku.
Warto dodać, że Puszcza Solska to jeden z największych kompleksów leśnych w województwie lubelskim, o powierzchni ponad 40 tysięcy hektarów. Pożar z 2023 roku był największym tego typu zdarzeniem w regionie od dekad. Według danych Lasów Państwowych, w 2022 roku w całej Polsce odnotowano ponad 9 tysięcy pożarów lasów, które strawiły łącznie około 2,8 tysiąca hektarów. Skala tegorocznego pożaru w Puszczy Solskiej była więc wyjątkowo dotkliwa.
Część drewna z pogorzeliska może trafić do lokalnych zakładów przetwórczych, co – jak zauważają ekonomiści – może nieco złagodzić straty gospodarcze. Jednak zdaniem ekologów, priorytetem powinno być odtworzenie naturalnego ekosystemu, a nie maksymalizacja zysku z wycinki. Nadleśnictwo zapewnia, że przy podejmowaniu decyzji będzie kierować się zasadami zrównoważonego rozwoju.
Foto: images.pexels.com
















