W polskim sporcie narasta napięcie wokół osoby Radosława Piesiewicza, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Do siedziby organizacji wpłynął oficjalny wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego głównym punktem ma być głosowanie nad odwołaniem szefa PKOl. Inicjatywa ta uzyskała poparcie aż trzech czwartych związków sportowych, co stanowi wyraźny sygnał braku zaufania ze strony środowiska.
Skala niezadowolenia wśród związków
Według nieoficjalnych informacji, wniosek podpisały łącznie 44 z 57 krajowych związków sportowych. To oznacza, że poparcie dla zmiany na stanowisku prezesa jest większe niż wymagane minimum, które wynosi 1/3 uprawnionych do głosowania. Środowisko sportowe od dawna sygnalizowało problemy związane z zarządzaniem, zwłaszcza w kontekście ostatnich wyników reprezentacji na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie Polska zdobyła 10 medali – najmniej od 1956 roku.
Próby uniku ze strony prezesa
Radosław Piesiewicz, który stoi na czele PKOl od 2021 roku, wielokrotnie unikał bezpośrednich odpowiedzi na pytania o swoją przyszłość. W ostatnich tygodniach próbował przekonywać, że priorytetem powinna być praca nad strategią rozwoju sportu, a nie personalne rozgrywki. Jednak presja ze strony związków sportowych, a także krytyczne głosy ze strony ministra sportu Sławomira Nitrasa, sprawiają, że czas na decyzje się kurczy.
„To nie jest kwestia osobistych animozji, ale odpowiedzialności za przyszłość polskiego sportu. Potrzebujemy przywództwa, które będzie transparentne i skuteczne” – mówi jeden z przedstawicieli związków sportowych, pragnący zachować anonimowość.
Możliwe scenariusze
Jeśli Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie dojdzie do skutku, do odwołania prezesa potrzebna będzie większość 2/3 głosów. Biorąc pod uwagę obecne poparcie, taki wynik jest realny. W przypadku dymisji, PKOl czeka wybór nowego zarządu, co może potrwać kilka miesięcy. Tymczasem przed polskimi sportowcami kolejne wyzwania, w tym igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.
Kontekst szerszych problemów
Kryzys w PKOl to nie tylko kwestia zarządzania, ale także finansów. W 2023 roku komitet odnotował stratę w wysokości kilku milionów złotych, częściowo z powodu nieudanych inwestycji marketingowych. Dodatkowo, pojawiły się zarzuty o niegospodarność przy organizacji igrzysk europejskich w Krakowie w 2023 roku. To wszystko sprawia, że środowisko sportowe domaga się gruntownych zmian.
Foto: images.pexels.com
















