W najbliższą niedzielę, 14 czerwca, na całym świecie obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień „Stop Transportowi Żywych Zwierząt”. To inicjatywa mająca na celu zwrócenie uwagi na cierpienie milionów zwierząt hodowlanych przewożonych na długich dystansach w warunkach powodujących ogromny stres, wyczerpanie i ból.
Apel do globalnych instytucji
Tegoroczne obchody zbiegają się z konsultacjami dotyczącymi aktualizacji standardów Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) w zakresie długodystansowego transportu żywych zwierząt. Z tej okazji ponad 130 organizacji, w tym Fundacja Viva!, podpisało list otwarty wzywający do zaostrzenia przepisów. Sygnatariusze domagają się skrócenia maksymalnego czasu przewozu oraz całkowitego zakończenia tego okrutnego handlu. Apelują również o natychmiastowe zaprzestanie transportu do krajów objętych konfliktami zbrojnymi oraz do państw, które wielokrotnie łamały przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt.
Działania w Polsce
Fundacja Viva! skierowała także list do Głównej Inspekcji Weterynaryjnej (GIW), w którym wzywa do poparcia surowszych standardów podczas konsultacji WOAH. Organizacja podkreśla, że Polska powinna aktywnie działać na rzecz poprawy losu zwierząt transportowanych na długie dystanse.
Geneza święta
Międzynarodowy Dzień „Stop Transportowi Żywych Zwierząt” został ustanowiony w 2016 roku przez organizację Compassion in World Farming. Upamiętnia on tragiczną śmierć 13 000 owiec, które zginęły podczas transportu morskiego z Rumunii do Somalii – zwierzęta padły z powodu odwodnienia, głodu i wyczerpania.
Skala problemu
Każdego roku miliony zwierząt są przewożone drogą lądową, morską, kolejową i lotniczą między krajami i kontynentami. Podróże trwają wiele dni, a nawet tygodni. Zwierzęta cierpią z powodu przepełnienia, skrajnych temperatur, braku wody i paszy, infekcji oraz niemożności odpoczynku. Szczególnie dramatyczne są transporty morskie, gdzie dochodzi do gromadzenia się odchodów, mokrej ściółki, zanieczyszczonych poideł i niewystarczającej wentylacji. Zwierzęta doznają urazów, pragnienia, osłabienia i niedożywienia. Zdarza się, że pozostają uwięzione na morzu tygodniami z powodu chorób lub odmowy przyjęcia ładunku.
Polskie śledztwa
Fundacja Viva! od lat dokumentuje ten problem. W 2016 roku przeprowadziła śledztwo dotyczące transportu nieodsadzonych jagniąt z Podhala do Włoch. Wyniki ujawniły wielogodzinne przewozy bardzo młodych zwierząt, które powinny być przy matkach. Raport „Z ziemi polskiej do włoskiej” opublikowano w 2017 roku, jednak problem nadal istnieje.
„Miliony zwierząt każdego roku odbywają podróże, których nigdy nie powinny doświadczać. Czas położyć temu kres” – apelują organizacje.
Działacze podkreślają, że dostępne są alternatywne rozwiązania, które mogą ograniczyć konieczność długodystansowego transportu żywych zwierząt. Wzywają do wprowadzenia skutecznych zmian prawnych, które realnie poprawią sytuację zwierząt.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl
















