Pomaganie bez wysiłku – 11 milionów od zwykłych zakupów
Ponad 11 milionów złotych – tyle udało się zebrać użytkownikom serwisu FaniMani.pl, nie wpłacając ani złotówki z własnej kieszeni. Jak to możliwe? Wystarczyło robić zwykłe zakupy online w jednym z 1805 sklepów partnerskich. Średnio 2,5% wartości koszyka trafia na wybrany cel – to sklep dzieli się swoim zyskiem, a klient nic nie dopłaca.
– Przyzwyczailiśmy się myśleć, że pomaganie musi nas coś kosztować: czas albo pieniądze. My pokazujemy, że nie musi – mówi Norbert Wierbilowicz, prezes Fundacji FaniMani. – Te 11 milionów złotych nie wzięło się od garstki hojnych ludzi, tylko od ogromnej, cichej grupy osób, które po prostu kupują rozsądnie i przy okazji robią coś dobrego.
Regularność kluczem do sukcesu
Z raportu „Filantropia w Polsce” (2026) wynika, że chęć pomagania deklaruje 59–73% dorosłych, ale regularnie wspiera organizacje tylko 4–10%. FaniMani wypełnia tę lukę – mechanizm jest prosty: raz instalujesz wtyczkę, wybierasz cel i robisz zakupy. Cena w koszyku się nie zmienia, a darowizna trafia do organizacji.
Według danych NIW-CRSO darowizny od osób prywatnych i firm stanowią już jedną czwartą przychodów organizacji społecznych – dwukrotnie więcej niż w 2017 roku. Coraz więcej osób chce, by za markami stała większa idea, a pomaganie przy okazji zakupów staje się naturalne.
Na co trafiają pieniądze?
Z badania „Jak i dlaczego pomagam?” (Fundacja Pomagam.pl, 2025) wynika, że Polacy najchętniej wspierają zdrowie i niepełnosprawność (55,7%), zwierzęta (37,9%) oraz pomoc społeczną (36,4%). To właśnie na te cele przekazywane są środki z FaniMani. Kwota 11 mln zł to tyle, ilu mieszkańców liczy Kuba – a zebrała ją społeczność, nie jeden sponsor.
– Kiedy startowaliśmy, słyszeliśmy, że Polacy nie będą pomagać „przy okazji”. Po przekroczeniu 11 milionów mogę powiedzieć jedno: pomaganie bez wysiłku to najskuteczniejszy sposób, żeby robić to regularnie – podsumowuje Wierbilowicz.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl
















