Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, premier Donald Tusk wygłosił przemówienie, w którym odniósł się do współczesnych zagrożeń i wojny w Ukrainie. Szef rządu podkreślił, że najważniejszą lekcją z historii jest to, że napadnięty kraj nie może zostać pozostawiony samemu sobie.
Tusk nawiązał do wydarzeń z 1939 roku, kiedy to Polska została zaatakowana przez Niemcy, a później przez Związek Radziecki. Premier zaznaczył, że świat nie może powtórzyć błędów przeszłości, takich jak polityka ustępstw wobec agresora. „Nie może się powtórzyć Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu” – apelował.
Premier zwrócił uwagę, że obecnie za polską granicą trwa wojna, a Rosja jest agresorem. W tym kontekście kluczowa jest solidarność Zachodu i wsparcie dla Ukrainy. „Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie” – mówił Tusk, podkreślając, że bezpieczeństwo Polski zależy od własnej siły i realnych sojuszy, a nie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy.
W swoim wystąpieniu premier odniósł się także do prowokacji i aktów dywersji, które dotknęły Polskę i inne kraje europejskie, w tym Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię i Niemcy. Tusk ostrzegł, że jeśli świat powie „to tylko Ukraina”, to wkrótce może usłyszeć „to tylko Polska”.
Premier zakończył przemówienie apelem o jedność i solidarność całego wolnego świata, aby nie powtórzyły się błędy z przeszłości i aby ofiary II wojny światowej nie zostały zapomniane.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – Wydarzenia
Fot. gov.pl













