Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wymierzył potężne kary dwóm globalnym platformom handlowym za nieuczciwe praktyki wobec polskich konsumentów.
W poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o nałożeniu łącznych kar w wysokości niemal 37 milionów złotych na platformy Zalando i Temu. Decyzja jest efektem postępowań wszczętych w związku z zarzutami nieprawidłowego informowania klientów o promocjach, w tym o prezentowaniu fałszywych okazji cenowych.
Na czym polegało naruszenie?
Jak ustalił UOKiK, obie firmy stosowały praktyki polegające na niewłaściwym oznaczaniu promocji. Kluczowym zarzutem było nieprawidłowe wskazywanie tzw. „najniższej ceny z 30 dni przed obniżką”. Konsumenci, widząc atrakcyjnie przekreśloną starą cenę i nową, niższą, byli przekonani, że dokonują zakupu okazyjnego. Tymczasem, według ustaleń urzędu, prezentowane ceny referencyjne często nie odpowiadały rzeczywistej najniższej cenie, po której towar był sprzedawany w ciągu poprzedzającego miesiąca.
„To klasyczny przykład wprowadzania w błąd. Konsument, widząc dużą różnicę między ceną przekreśloną a promocyjną, ma wrażenie, że oszczędza znacznie więcej, niż ma to miejsce w rzeczywistości. To narusza jego podstawowe prawo do rzetelnej informacji” – skomentował rzecznik UOKiK.
Wysokość kar i reakcja firm
Kary zostały nałożone indywidualnie na każdą z firm:
- Zalando – kara w wysokości 11,6 mln zł
- Temu – kara w wysokości 25,2 mln zł
Łączna kwota wynosi więc 36,8 miliona złotych. Decyzje UOKiK nie są prawomocne – firmy mają prawo odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedstawiciele obu platform zapowiedzieli analizę decyzji i rozważenie dalszych kroków prawnych, jednocześnie podkreślając swoje zaangażowanie w przestrzeganie lokalnych regulacji.
Szerszy kontekst i trend nadzoru rynkowego
Ta decyzja wpisuje się w wyraźny trend zaostrzania nadzoru nad gigantami e-commerce przez europejskie i krajowe organy ochrony konkurencji. UOKiK coraz częściej i śmielej sięga po wysokie kary finansowe, aby zdyscyplinować globalne korporacje działające na polskim rynku. Celem jest nie tylko ukaranie, ale także prewencja i wysłanie jasnego sygnału do całej branży.
Eksperci podkreślają, że takie działania urzędu są kluczowe dla ochrony rodzimego rynku i tysięcy małych oraz średnich przedsiębiorstw, które konkurują z globalnymi platformami. Rzetelne oznaczanie cen jest fundamentem uczciwej konkurencji. Dla konsumentów jest to ważny sygnał, że ich prawa są egzekwowane, nawet wobec największych graczy. W dobie dynamicznego rozwoju sklepów internetowych i platform, transparentność informacji cenowej staje się sprawą nadrzędną.
Co to oznacza dla konsumentów?
Przede wszystkim wzrost świadomości. Decyzja UOKiK edukuje, na co zwracać uwagę podczas zakupów online. Konsumenci powinni podchodzić z dystansem do bardzo agresywnych komunikatów o promocjach i „super okazjach”, szczególnie gdy opierają się one na porównaniu do mało weryfikowalnej ceny „przed obniżką”. Rekomendowane jest korzystanie z porównywarek cen lub śledzenie historii cen interesujących produktów.
To także mocny impuls dla całej branży e-commerce do weryfikacji własnych praktyk marketingowych i compliance’u. W obliczu tak dotkliwych kar, firmy będą musiały przyjrzeć się swoim systemom oznaczania promocji, aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości.
















