Decyzja sądu w sprawie Bartosza G.
Podczas posiedzenia, które trwało zaledwie 15 minut, sąd podjął kluczową decyzję dotyczącą dalszego losu Bartosza G. Młody mężczyzna, oskarżony o zamordowanie 16-letniej Mai z Mławy, pozostanie w areszcie przez kolejne miesiące. Jak dowiedział się „Fakt”, sąd utrzymał środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Stanowisko obrony
— Od tej decyzji przysługuje odwołanie i my takie odwołanie złożymy — oświadczył w rozmowie z „Faktem” mec. Paweł Aranowski, adwokat oskarżonego. Decyzja sądu nie była zaskoczeniem dla strony oskarżenia, biorąc pod uwagę wagę zarzutów, jednak obrona od początku zapowiadała walkę o zmianę środka zapobiegawczego.
— Od tej dezcyzji przysługuje odwołanie i my takie odwołanie złożymy — podkreślił mec. Paweł Aranowski.
Tło sprawy i ucieczka za granicę
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością Mławy i zyskała ogólnopolski rozgłos. Bartosz G. został oskarżony o zabójstwo swojej koleżanki, 16-letniej Mai. Szczególnym elementem tej sprawy jest fakt, że niedługo po tym, jak wyszły na jaw okoliczności morderstwa, oskarżony znalazł się w Grecji. Jego pobyt za granicą i późniejsze zatrzymanie stanowiły jeden z kluczowych argumentów prokuratury za utrzymaniem surowego środka zapobiegawczego, obawiającej się kolejnej próby ucieczki lub ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości.
Co dalej ze śledztwem?
Prokuratura kontynuuje gromadzenie materiału dowodowego. Sprawa jest skomplikowana i budzi silne emocje. Tymczasowe aresztowanie ma na celu nie tylko zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania, ale także, jak argumentuje strona oskarżenia, ochronę porządku prawnego i bezpieczeństwa publicznego. Decyzja o odwołaniu, którą zapowiedział obrońca, trafi do sądu okręgowego. Będzie to kolejny etap prawnych zmagań w tej tragicznej sprawie.
Kolejne miesiące spędzone w areszcie oznaczają dla Bartosza G. kontynuację izolacji, podczas gdy śledczy pracują nad ostatecznym ukształtowaniem aktu oskarżenia. Społeczność Mławy, a w szczególności rodzina i bliscy zamordowanej Mai, czekają na sprawiedliwy i pełny wyrok. Ta decyzja sądu to tylko jeden z wielu kroków w długiej i bolesnej procedurze wymiaru sprawiedliwości.
















