Amerykańska gwiazda tenisa pokonuje początkowe trudności
Rozstawiona z numerem drugim Coco Gauff rozpoczęła swój udział w tegorocznym turnieju Australian Open od zwycięstwa, które jednak nie przyszło jej łatwo. Amerykanka pokonała w pierwszej rundzie reprezentantkę gospodarzy, Storm Hunter, w trzech setach 6-4, 3-6, 6-3. Mecz, rozegrany na kortach Melbourne Park, był dla Gauff sprawdzianem charakteru po nieoczekiwanej stracie drugiego seta.
Nierówna walka na kortach Rod Laver Arena
Początek spotkania zapowiadał się komfortowo dla faworytki. Gauff, aktualna mistrzyni US Open, pewnie wygrała pierwszy set, prezentując agresywny i zróżnicowany tenis. Jednak w drugiej partii pojawiły się problemy. Hunter, wspierana przez lokalną publiczność, podniosła poziom gry, a Gauff zaczęła notować niepotrzebne błędy niewymuszone.
„To był naprawdę trudny mecz. Storm grała świetnie, szczególnie w drugim secie. Musiałam się skupić i wrócić do mojego tenisa” – powiedziała Gauff po spotkaniu.
Kluczowy moment i powrót do formy
Przełom nastąpił w decydującym, trzecim secie. Gauff, znana ze swojej mentalnej twardości, odzyskała kontrolę nad wymianami. Jej serwis, który zawiódł w drugiej partii, znów stał się groźną bronią. Amerykanka przełamała podanie rywalki przy stanie 4-3, co okazało się kluczowe dla ostatecznego rezultatu.
Mecz był dowodem, że nawet czołowe tenisistki świata muszą mierzyć się z presją i chwilowymi załamaniami formy. Dla Gauff, która w Melbourne ma szansę na zdobycie drugiego wielkoszlemowego tytułu w karierze, ten trudny sprawdzian może okazać się cenną lekcją na dalsze etapy turnieju.
Co dalej w turnieju?
W drugiej rundzie Coco Gauff zmierzy się z zwyciężczynią pojedynku między Anną Karolíną Schmiedlovą a jednym z „dzikich kart” turnieju. Mimo chwilowych problemów, Amerykanka pozostaje jedną z głównych faworytek do triumfu w Australian Open, a jej droga przez turniej z pewnością będzie obserwowana z wielkim zainteresowaniem.
















