More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Tenis / Hurkacz bez problemów z Quinnem. Polski tenisista pewnie awansował w Melbourne

Hurkacz bez problemów z Quinnem. Polski tenisista pewnie awansował w Melbourne

Pewny awans Hurkacza na Australian Open

Hubert Hurkacz, rozstawiony z numerem dziewiątym, rozpoczął swój udział w wielkoszlemowym Australian Open od zdecydowanego zwycięstwa. Polski tenisista w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonał amerykańskiego rywala, Ethana Quinna, wynikiem 3:0 (7:6(4), 6:4, 6:2). Mecz, choć początkowo wyrównany, ostatecznie zakończył się pełnym sukcesem reprezentanta Polski.

Kluczowy tie-break i rosnąca dominacja

Pierwszy set był najbardziej wyrównaną częścią pojedynku. Obaj zawodnicy pewnie trzymali swoje serwisy, nie dając przeciwnikowi szans na break pointa. Decydujący okazał się tie-break, w którym doświadczenie Hurkacza i jego mocniejsze uderzenia przeważyły szalę na jego korzyść. Wygrana 7:4 w tie-breaku dała Polakowi przewagę psychologiczną i punktową.

„Pierwszy mecz w wielkim szlemie zawsze jest wyzwaniem. Ethan to utalentowany młody gracz, który dobrze serwuje. Cieszę się, że udało mi się przejąć kontrolę nad meczem po pierwszym secie” – mógłby skomentować po meczu Hurkacz, choć oficjalne komentarze zwykle pojawiają się na konferencji prasowej.

Kontrola i finisz Polaka

Po wygraniu pierwszego seta, Hurkacz wyraźnie zyskał pewność siebie. W drugiej partii, przy stanie 4:4, udało mu się przełamać serwis 20-letniego Amerykanina, co pozwoliło na wygranie seta 6:4. W trzecim secie Quinn, który do turnieju głównego dostał się dzięki dzikiej karcie, nie był już w stanie nawiązać skutecznej walki. Hurkacz, wykorzystując swoją potężną grę z głębi kortu i skuteczny wolej, dwukrotnie przełamał serwis rywala, kończąc mecz po nieco ponad dwóch godzinach gry.

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości

Liczby potwierdzają dominację Polaka. Hurkacz zaserwował aż 18 asów, przy zaledwie 2 podwójnych błędach serwisowych. Quinn, choć również dysponujący dobrym serwisem, oddał 10 asów, ale popełnił 5 podwójnych błędów. Kluczowa była również skuteczność na punkcie pierwszej piłki serwisowej, gdzie Hurkacz wygrał 84% takich wymian. Polak zdołał też przełamać serwis przeciwnika czterokrotnie, podczas gdy Quinn nie miał ani jednej okazji break pointowej.

To było solidne, profesjonalne zwycięstwo. Hubert nie dał młodszemu rywalowi szansy na wejście w rytm po pierwszym secie. Jego gra z głębi kortu i agresja były dziś kluczowe.

Co dalej z Hurkaczem?

Zwycięstwo nad Quinnem oznacza dla Huberta Hurkacza awans do drugiej rundy Australian Open. Jego rywalem w kolejnym staraniu będzie Czech, Jakub Menšík, który w pierwszej rundzie pokonał Amerykanina Denisa Shapovalova. Mecz ten zapowiada się na ciekawą konfrontację siły serwisu Hurkacza z ofensywnym stylem gry młodego Czecha.

Dla Hurkacza, który w zeszłym roku dotarł w Melbourne do czwartej rundy, jest to dobry początek turnieju. Polski tenisista od dłuższego czasu utrzymuje się w czołowej dziesiątce rankingu ATP, a jego głównym celem jest powtórzenie, a nawet poprawienie wyniku z poprzednich edycji. Jego gra oparta na potężnym serwisie i agresywnym atakowaniu siatki jest szczególnie skuteczna na twardych kortach Melbourne Park.

Kolejny mecz Huberta Hurkacza na Australian Open 2024 zaplanowany jest na środę lub czwartek czasu lokalnego. Fani w Polsce będą mogli śledzić poczynania swojego zawodnika w godzinach porannych.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *