Hubert Hurkacz wkracza do gry w Melbourne
W Melbourne rozpoczęła się pierwsza runda turnieju wielkoszlemowego Australian Open 2026. Jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków pierwszego dnia rywalizacji jest mecz Huberta Hurkacza z amerykańskim tenisistą, Ethanem Quinnem. Polak, rozstawiony z wysokim numerem, jest wyraźnym faworytem tego spotkania, ale w tenisie nic nie jest przesądzone.
Przeciwnik z dziką kartą
Ethan Quinn to 21-letni Amerykanin, który do turnieju głównego dostał się dzięki dzikiej karcie. Dla niego występ w Australian Open to wielkie wydarzenie i szansa na zaistnienie na światowej arenie. Quinn znany jest z agresywnego stylu gry i potężnego serwisu, co może stanowić pewne wyzwanie nawet dla doświadczonego Hurkacza.
Pierwsze rundy wielkiego turnieju bywają zdradliwe. Quinn nie ma nic do stracenia, a tacy rywale są często najbardziej niebezpieczni – komentują przed meczem eksperci.
Co na to „Hubi”?
Hubert Hurkacz przystępuje do Australian Open w dobrej formie. Polski tenisista ma za sobą udany sezon przygotowawczy i wyraźnie deklaruje, że jego celem jest daleka wędrówka w turnieju. W Melbourne czuje się dobrze – w poprzednich latach odnosił tu znaczące sukcesy, dochodząc m.in. do półfinału.
Kluczem do zwycięstwa dla Hurkacza będzie:
- Skuteczność pierwszego serwisu i dominacja przy siatce.
- Umiejętne rozegranie kluczowych piłek „break point”.
- Zachowanie zimnej krwi i koncentracji, pomimo presji bycia faworytem.
Stawka jest wysoka
Dla Hurkacza ten mecz to nie tylko obowiązek przejścia pierwszej rundy. To również szansa na zdobycie pewności siebie i wdrożenie się w rytm turnieju na twardych kortach Melbourne Park. Dalsza ścieżka turniejowa rysuje się interesująco, a każdy wygrany mecz przybliża Polaka do realizacji wielkoszlemowych marzeń.
Pojedynek Hurkacz – Quinn transmitowany jest na żywo przez stacje telewizyjne i platformy streamingowe na całym świecie. Kibice w Polsce mogą śledzić relację w Polsat Sport. Wszyscy czekają, by zobaczyć, czy polska gwiazda tenisa skutecznie rozpocznie swoją przygodę z Australian Open 2026.
Foto: www.unsplash.com
















