Pomimo restrukturyzacji, kultowy sequel nadal w produkcji
W obliczu szeroko zakrojonych cięć budżetowych i anulowania kilku projektów, francuski gigant gamingowy Ubisoft podjął zaskakującą decyzję. Firma potwierdziła kontynuację prac nad długo wyczekiwanym sequelem – Beyond Good & Evil 2. Decyzja ta zapada w momencie, gdy koncern zrezygnował z co najmniej sześciu innych tytułów, co podkreśla wyjątkową wiarę w potencjał tego projektu.
17 lat to najwidoczniej zbyt krótki czas, aby Ubisoft stracił nadzieję.
Informacja ta, podana do wiadomości 22 stycznia 2026 roku, wywołała mieszane reakcje w środowisku graczy. Z jednej strony fani od lat czekają na kontynuację kultowej przygody, z drugiej – długi i burzliwy okres rozwoju gry budzi obawy o jej finalny kształt i jakość.
Ryzykowna decyzja w trudnych czasach
Branża gier wideo przechodzi obecnie okres znaczących wstrząsów. Wielkie studia, w tym Ubisoft, zmuszone są do optymalizacji kosztów i skupiania się na projektach o największym potencjale komercyjnym. W tym kontekście decyzja o podtrzymaniu rozwoju tytułu, którego produkcja trwa już niemal dwie dekady, jest niezwykle odważna.
Anulowanie innych gier pozwala prawdopodobnie na przekierowanie zasobów – zarówno finansowych, jak i ludzkich – właśnie na dokończenie Beyond Good & Evil 2. To strategiczny ruch, który może się opłacić, jeśli finalny produkt spełni wieloletnie oczekiwania społeczności.
Co wiemy o grze?
Mimo że szczegóły fabularne i mechaniczne są wciąż pilnie strzeżone, wiadomo, że gra ma być prequelem oryginału. Świat ma być rozległy, otwarty i tętniący życiem, a gracze wcielą się w rolę kosmicznych piratów. Produkcja od samego początku zapowiadała się na ambitne, narratywne RPG z elementami przygodówki.
- Długi cykl rozwoju: Pierwsze zapowiedzi pojawiły się pod koniec pierwszej dekady XXI wieku.
- Ambitna wizja: Projekt zawsze zakładał stworzenie rozległego, żywego świata science-fiction.
- Wiara twórców: Decyzja Ubisoftu pokazuje, że studio wciąż wierzy w unikalny charakter tej produkcji.
Decyzja firmy to jasny sygnał dla fanów: pomimo wszystkich przeciwności, marzenie o powrocie do świata Beyond Good & Evil jest wciąż żywe. Teraz pozostaje tylko czekać, czy ta wiara przełoży się na tytuł, który wynagrodzi graczom wieloletnią cierpliwość.
Foto: www.gry-online.pl
















