Równoległe starty, różne finisze
W świecie motoryzacyjnej transformacji, gdzie czas i efektywność decydują o sukcesie, historia polskiej Izery i tureckiego TOGG-a to niemal studium przypadku. Oba projekty narodowych elektryków startowały mniej więcej w tym samym czasie, z podobnym zapałem i wizją. Dziś, gdy turecki pojazd już od kilku lat jest obecny na drogach i notuje rekordy sprzedaży, polska Izera wciąż pozostaje w sferze planów i wizualizacji, zagubiona, jak pisze Dziennik Zachodni, „we mgle w Jaworznie”.
Strategia vs. impas
Klucz do zrozumienia tej rozbieżności tkwi w podejściu do realizacji. Turcy od początku postawili na konkretną współpracę z doświadczonym partnerem technologicznym, firmą Pininfarina, oraz szybkie uruchomienie produkcji. Polska strona, reprezentowana przez ElectroMobility Poland, długo szukała partnera, zmieniała koncepcje i opóźniała harmonogram. Podczas gdy TOGG zyskał realny kształt, Izera ewoluowała głównie na renderingach.
Różnica w tempie realizacji tych dwóch, niegdyś podobnych projektów, jest porażająca i zmusza do refleksji nad polską efektywnością w realizacji wielkich, przemysłowych wizji.
Gdzie leży problem?
Eksperci wskazują na kilka newralgicznych punktów polskiego projektu:
- Wahania strategiczne: Długotrwałe poszukiwania partnera technologicznego i zmiany w koncepcji pojazdu.
- Wyzwania finansowe i logistyczne: Zabezpieczenie pełnego finansowania tak skomplikowanej inwestycji oraz budowa fabryki od podstaw.
- Presja konkurencji: Dynamicznie rozwijający się rynek EV, na którym w międzyczasie umacniają się zarówno globalne giganty, jak i nowi gracze, tacy jak właśnie TOGG.
Szansa mimo wszystko?
Mimo opóźnień, projekt Izera nie jest jeszcze skazany na porażkę. Finalizacja wyboru partnera i coraz konkretniejsze zapowiedzi dotyczące daty startu produkcji dają iskierkę nadziei. Sukces będzie jednak wymagał nie tylko dotrzymania obietnic, ale także wypracowania wyraźnej przewagi konkurencyjnej – czy to w cenie, technologii, czy designie – na już zatłoczonym rynku.
Historia Izery i TOGG-a to nie tylko opowieść o dwóch samochodach. To opowieść o zarządzaniu innowacjami, determinacji w dążeniu do celu i zdolności do szybkiej, skutecznej realizacji ambitnych planów w skali państwa. Na razie prowadzi w niej Turcja.
















