Silne wstrząsy w Małopolsce. Mieszkańcy relacjonują: „Dom zatrząsł się jak galareta”
W czwartek, 24 października, mieszkańcy części Małopolski, w szczególności okolic Chrzanowa, odczuli silne wstrząsy. Jak się okazuje, ich źródłem nie było trzęsienie ziemi o podłożu naturalnym, lecz działalność człowieka związana z przemysłem wydobywczym.
Przyczyna wstrząsów potwierdzona
Jak poinformowała Państwowa Służba Geologiczna, za odczuwalne wstrząsy odpowiada eksplozja materiałów wybuchowych w Kopalni Soli „Kłodawa”. Do zdarzenia doszło podczas rutynowych prac strzałowych prowadzonych na dużej głębokości. Fala sejsmiczna wywołana detonacją rozprzestrzeniła się na znaczną odległość, co wyjaśnia, dlaczego zjawisko odczuli mieszkańcy oddaleni od samej kopalni.
„Mój dom zatrząsł się jak galareta. Najpierw usłyszałem głośny huk, a chwilę później wszystko zaczęło się trząść. To było bardzo niepokojące doświadczenie” – relacjonuje jeden z mieszkańców gminy Chrzanów.
Reakcje służb i zapewnienia o bezpieczeństwie
Służby, w tym Państwowa Straż Pożarna, otrzymały liczne zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców. Po weryfikacji potwierdzono, że zdarzenie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi i infrastruktury na powierzchni. Prace strzałowe w kopalniach są standardową procedurą, jednak niezwykle rzadko wywołują one wstrząsy o takiej sile, by były wyraźnie odczuwalne w domach oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów.
Jak działają prace strzałowe w górnictwie?
Użycie materiałów wybuchowych w górnictwie jest powszechną metodą urabiania skały. Proces ten jest ściśle kontrolowany i obliczany przez specjalistów, aby zminimalizować ryzyko. Mimo precyzyjnych obliczeń, energia wyzwolona podczas eksplozji może czasem generować fale sejsmiczne, które – w zależności od warunków geologicznych – mogą przemieszczać się na duże odległości.
- Głębokość: Eksplozja miała miejsce na znacznym poziomie pod ziemią.
- Siła: Wstrząsy zostały zarejestrowane przez aparaturę sejsmologiczną.
- Zasięg: Zjawisko odczuto głównie w powiecie chrzanowskim i okolicach.
Eksperci uspokajają, że tego typu incydenty, choć spektakularne, nie oznaczają naruszenia stabilności terenu ani nie wiążą się z ryzykiem zapadlisk. Monitoring sejsmiczny w rejonach górniczych prowadzony jest na bieżąco.
Wnioski i perspektywy
Incydent w Kłodawie zwraca uwagę na oddziaływanie przemysłu wydobywczego na powierzchnię i komfort życia mieszkańców. Choć prace są legalne i nadzorowane, ich efekty uboczne w postaci wstrząsów mogą budzić niepokój. Konieczny jest dalszy rozwój technik łagodzących wpływ eksplozji górniczych na powierzchnię oraz transparentna komunikacja z lokalną społecznością.
Mieszkańcy, którzy odczuli wstrząsy, proszeni są o zachowanie spokoju. W przypadku podobnych zdarzeń w przyszłości zaleca się kontakt z lokalnymi służbami, które są w stanie najszybciej zweryfikować źródło i skalę zjawiska.
















