Gęsta mgła sparaliżowała ruch lotniczy w Krakowie
Niedzielny poranek, 27 października, przyniósł poważne utrudnienia dla podróżnych na lotnisku Kraków-Balice. Gęsta, nisko zawieszona mgła, która spowiła miasto i okolice, praktycznie uniemożliwiła operacje lotnicze, prowadząc do masowych odwołań i opóźnień. Setki pasażerów utknęło na terminalu, zmuszonych do długiego oczekiwania na decyzje przewoźników i informacje o dalszym losie swoich podróży.
Chaos na terminalu i decyzje przewoźników
Sytuacja zaczęła się pogarszać już w godzinach porannych. Widzialność spadła poniżej minimalnych wartości wymaganych do bezpiecznego startu i lądowania. W efekcie większość zaplanowanych operacji została wstrzymana. Przedstawiciele Portu Lotniczego Kraków-Balice informowali na bieżąco o sytuacji, apelując jednocześnie o cierpliwość.
„Warunki atmosferyczne są całkowicie poza naszą kontrolą. Bezpieczeństwo pasażerów jest dla nas absolutnym priorytetem, dlatego wszystkie decyzje o wstrzymaniu ruchu są podyktowane wyłącznie tym czynnikiem” – podkreślił rzecznik lotniska w komunikacie dla mediów.
Pasażerowie musieli zmierzyć się z kilkoma scenariuszami:
- Odwołanie rejsu: Część przewoźników podjęła decyzję o definitywnym odwołaniu połączeń, oferując pasażerom możliwość rebookingu na kolejne dni lub zwrot środków.
- Przekierowanie (diversion): Niektóre samoloty, które już były w powietrzu i miały lądować w Krakowie, zostały skierowane do alternatywnych portów, takich jak Katowice-Pyrzowice lub Warszawa.
- Nieokreślone opóźnienie: Wiele osób otrzymało informację o opóźnieniu „do odwołania”, co wiązało się z wielogodzinnym oczekiwaniem w terminalu.
Procedury dla utknęłych podróżnych
Dla pasażerów, których rejsy zostały odwołane, kluczowe było zapoznanie się z prawami przysługującymi im na mocy rozporządzenia UE 261/2004. W przypadku odwołania lotu z przyczyn leżących po stronie przewoźnika (co w tej sytuacji mogło mieć zastosowanie, jeśli samolot nie mógł wystartować z innego portu), przysługiwała im pomoc, a często także odszkodowanie. W przypadku przyczyn leżących po stronie „nadzwyczajnych okoliczności”, jak ekstremalne warunki pogodowe, prawa te są ograniczone, ale pomoc w postaci posiłków, napojów i noclegu nadal powinna być zapewniona przy długim oczekiwaniu.
Linie lotnicze uruchomiły dodatkowe stanowiska obsługi klienta, a w terminalu pojawili się przedstawiciele biur podróży, aby pomóc w reorganizacji wyjazdów, szczególnie tym, którzy lecieli na zorganizowane wczasy.
Poprawa warunków i stopniowy powrót do normalności
Poprawa warunków atmosferycznych nastąpiła dopiero w godzinach popołudniowych. Mgła zaczęła się stopniowo podnosić, co umożliwiło kontrolerom ruchu lotniczego i pilotom podjęcie decyzji o wznowieniu operacji. Pierwsze rejsy, zarówno odlotowe, jak i przylotowe, rozpoczęły się około godziny 14:00.
Proces odrabiania opóźnień i przywracania rozkładu lotów był jednak długi i mozolny. Lotnisko działało przez resztę dnia w trybie nadzwyczajnym, starając się odprawić jak największą liczbę zaległych pasażerów. Eksperci ostrzegają, że tego typu incydenty, związane z gęstą mgłą, mogą się powtarzać w okresie jesienno-zimowym, dlatego zalecają podróżnym lotniczym zachowanie szczególnej czujności i uwzględnianie możliwych opóźnień w swoich planach.
Foto: www.unsplash.com
















