W 2025 roku Polska znalazła się w niechlubnej czołówce państw Unii Europejskiej pod względem relacji deficytu fiskalnego do Produktu Krajowego Brutto (PKB). Według najnowszych danych Eurostatu, nasz kraj odnotował drugi najwyższy deficyt w całej Wspólnocie, ustępując jedynie Rumunii. Tymczasem pięć państw członkowskich UE zakończyło rok z nadwyżką budżetową.
Z danych wynika, że polski deficyt sektora finansów publicznych sięgnął około 5,6% PKB, co znacząco przekracza dopuszczalny limit 3% określony w unijnych kryteriach fiskalnych. Dla porównania, średnia unijna wyniosła około 3,2% PKB. Wśród krajów z nadwyżką znalazły się m.in. Dania, Irlandia, Luksemburg, Cypr i Szwecja, co świadczy o ich stabilnej polityce budżetowej.
Eksperci zwracają uwagę, że wysoki deficyt Polski wynika głównie z rosnących wydatków socjalnych, w tym programu „800 plus” oraz wzrostu kosztów obsługi długu publicznego. Dodatkowym obciążeniem są wydatki na obronność i energetykę, które w ostatnich latach znacząco wzrosły. – Polska stoi przed wyzwaniem zrównoważenia finansów publicznych bez hamowania wzrostu gospodarczego – komentuje analityk rynkowy z warszawskiego think-tanku.
W kontekście całej Unii Europejskiej, średni deficyt fiskalny w 2025 roku wyniósł 3,2% PKB, co jest wynikiem lepszym niż w poprzednich latach, ale wciąż wymagającym dalszych reform. Komisja Europejska zapowiada zaostrzenie nadzoru nad krajami z nadmiernym deficytem, w tym Polską, co może skutkować koniecznością wprowadzenia oszczędności budżetowych.
Sytuacja Polski nie jest jednak odosobniona. Wysokie deficyty notują również Węgry, Francja i Włochy, co wskazuje na strukturalne problemy fiskalne w wielu gospodarkach regionu. Kluczowe dla przyszłości będzie to, czy polski rząd zdecyduje się na reformy systemu podatkowego i ograniczenie wydatków socjalnych, czy też postawi na dalsze zadłużanie się.
Foto: images.pexels.com
















