Jason Seed: od polskich lodowisk do olimpijskiego Paryża
W świecie sportu często zdarzają się historie, które przypominają, że droga na szczyt może prowadzić przez nieoczywiste przystanki. Jedną z nich jest kariera Jasona Seeda, obrońca reprezentacji Włoch w hokeju na lodzie, który właśnie otrzymał powołanie na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Dla polskich kibiców hokeja jego nazwisko nie jest obce – Seed przez kilka sezonów był ważnym graczem w Polskiej Hokej Lidze.
Polski epizod w karierze olimpijczyka
Jason Seed, kanadyjski hokeista z włoskimi korzeniami, swoją przygodę w Polsce rozpoczął w sezonie 2018/2019, kiedy to zasilił szeregi Podhala Nowy Targ. Szybko stał się filarem defensywy „Szarotek”, imponując solidną grą w obronie i niebagatelnymi umiejętnościami ofensywnymi. Jego dobra dyspozycja zaowocowała transferem do jednego z czołowych klubów w kraju – GKS Tychy, gdzie w sezonie 2021/2022 walczył o najwyższe cele.
Do każdego meczu będziemy podchodzić indywidualnie i po prostu grać będziemy grali najlepiej jak tylko potrafimy
Jego postawa na lodzie i profesjonalizm poza nim zostawiły pozytywne wspomnienia w polskim środowisku hokejowym. Dziś, ci, którzy mieli okazję obserwować go na polskich lodowiskach, z pewnością z większą uwagą będą śledzić zmagania drużyny Włoch na olimpijskim turnieju.
Reprezentacja Włoch i olimpijski debiut
Dzięki włoskiemu pochodzeniu, Seed mógł reprezentować „Azzurri”. Debiut w narodowych barwach zaliczył już wcześniej, ale największe wyzwanie – igrzyska olimpijskie – dopiero przed nim. Włosi, jako gospodarze kwalifikacji, wywalczyli awans, a Seed był jednym z kluczowych graczy w tym sukcesie. Jego doświadczenie zdobyte w różnych ligach, w tym w Polsce, jest bezcenne dla drużyny, która w Paryżu będzie walczyć z najlepszymi zespołami globu.
Co czeka Włochów w Paryżu?
Turniej olimpijski w hokeju na lodzie to zawsze niezwykle trudna próba. Reprezentacja Włoch trafiła do grupy, w której zmierzy się z absolutną światową czołówką. Zadanie będzie niezwykle trudne, ale, jak podkreśla Seed, zespół zamierza podejść do każdego spotkania z maksymalnym zaangażowaniem i wiarą w swoje możliwości. Dla 30-letniego obrońcy będzie to bez wątpienia ukoronowanie dotychczasowej kariery.
Historia Jasona Seeda pokazuje, że polska liga hokejowa, choć nie należy do najsilniejszych w Europie, może być doskonałym miejscem rozwoju dla zawodników, którzy później sięgają po największe sportowe marzenia. Jego olimpijski debiut to powód do dumy nie tylko dla niego samego i włoskiego hokeja, ale także – w pewnym sensie – dla polskiego środowiska, które miało swój udział w kształtowaniu jego sportowej drogi. Kibice w Polsce z pewnością będą trzymać kciuki za swojego byłego faworyta podczas lutowych zmagań we Francji.
Foto: www.pexels.com
















