Działacz polskiej mniejszości na Białorusi po uwolnieniu deklaruje chęć powrotu
Andrzej Poczobut, znany działacz polskiej mniejszości na Białorusi, po latach pozbawienia wolności wyraził pragnienie powrotu do ojczyzny. Został zwolniony 25 marca 2021 roku w ramach wymiany więźniów, ale już na granicy, tuż po odzyskaniu wolności, zapytał o możliwość powrotu na Białoruś. Ta deklaracja budzi poważne obawy wśród obserwatorów i ekspertów.
Reakcje ekspertów
Bartosz Wieliński, analityk zajmujący się Białorusią, w rozmowie z mediami stwierdził: „Aż nie chcę myśleć, co to może oznaczać”. Jego słowa odzwierciedlają niepokój o bezpieczeństwo Poczobuta. Ekspert podkreśla, że reżim Alaksandra Łukaszenki nie toleruje krytyków, a powrót działacza mógłby skutkować natychmiastowym aresztowaniem. Wieliński przypomina, że w ostatnich latach na Białorusi represjonowano setki opozycjonistów i dziennikarzy.
Kontekst historyczny
Andrzej Poczobut od lat był symbolem walki o prawa Polaków na Białorusi. Jego działalność, w tym publikacje w „Gazecie Wyborczej” i „Związku Polaków na Białorusi”, narażała go na konflikty z władzami. W 2021 roku został skazany na 3,5 roku więzienia za rzekome „podżeganie do nienawiści”. Tymczasem organizacje międzynarodowe, w tym Amnesty International, uznawały go za więźnia politycznego.
„Powrót Poczobuta na Białoruś byłby ryzykownym krokiem, biorąc pod uwagę skalę represji w tym kraju” – ocenia analityk ds. Europy Wschodniej, prof. Marek Radomski.
Dane statystyczne i podobne przypadki
Według danych ONZ, od 2020 roku na Białorusi zatrzymano ponad 40 tysięcy osób za udział w protestach lub działalność opozycyjną. Wielu z nich, po zwolnieniu, decydowało się na emigrację, by uniknąć ponownego aresztowania. Przykładem może być Swiatłana Cichanouska, która po wyborach w 2020 roku opuściła kraj i kontynuuje działalność z Litwy. Decyzja Poczobuta o powrocie może więc być wyjątkiem od reguły.
Wnioski i perspektywy
Chęć powrotu Andrzeja Poczobuta na Białoruś stawia go w trudnej sytuacji. Z jednej strony, jako działacz polskiej mniejszości, ma on prawo do życia w swoim kraju. Z drugiej strony, realia polityczne Białorusi – z Łukaszenką u władzy i brakiem gwarancji bezpieczeństwa – sprawiają, że taka decyzja może być niebezpieczna. Wieliński sugeruje, że Poczobut powinien rozważyć alternatywy, takie jak działalność zza granicy, by uniknąć kolejnych represji.
Foto: images.pexels.com
















