Podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Ekonomicznego w Katowicach eksperci, przedstawiciele rządu oraz dużych firm dyskutowali o tym, jak polska gospodarka może poradzić sobie z narastającym deficytem pracowników. Według danych zaprezentowanych podczas paneli, w kraju brakuje obecnie ponad 100 tysięcy osób do pracy, a luka ta będzie się pogłębiać wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Głównym tematem rozmów była polityka migracyjna jako potencjalne narzędzie do walki z tym problemem. Uczestnicy debaty zgodzili się, że bez napływu pracowników z zagranicy wiele sektorów – od budownictwa, przez logistykę, aż po opiekę zdrowotną – może stanąć przed poważnymi trudnościami w utrzymaniu ciągłości działania.
Jak podkreślali przedstawiciele organizacji pracodawców, obecne przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców są wciąż zbyt skomplikowane i czasochłonne. Wskazywano na konieczność uproszczenia procedur oraz skrócenia czasu oczekiwania na zezwolenia. „Polska potrzebuje systemu, który przyciągnie nie tylko pracowników sezonowych, ale i specjalistów, którzy będą chcieli tu zostać na dłużej” – mówił jeden z ekspertów rynku pracy.
Zwracano również uwagę na wyzwania demograficzne. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, w ciągu najbliższych 20 lat liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce może spaść o kolejne 2–3 miliony. W tym kontekście migracje zarobkowe są postrzegane nie jako zagrożenie, lecz jako szansa na uzupełnienie braków kadrowych i utrzymanie tempa wzrostu gospodarczego.
Dyskusja na Kongresie pokazała, że choć temat migracji budzi w Polsce emocje, to w obliczu realnych potrzeb rynku pracy staje się on koniecznością. Kluczowe będzie jednak wypracowanie rozwiązań, które pozwolą na skuteczną integrację przybyszów z polskim społeczeństwem i rynkiem pracy.
Foto: images.pexels.com
















