Choć kwota czternastej emerytury w 2026 roku została już ustalona na poziomie 1978,49 zł brutto, dla części polskich seniorów wypłata ta będzie niższa niż w poprzednich latach. Paradoks ten nie wynika ze zmniejszenia samego świadczenia, lecz z faktu, że od lat niezmieniony pozostaje próg dochodowy uprawniający do jego pełnego otrzymania. Mechanizm ten, krytykowany przez ekspertów i organizacje senioralne, po raz kolejny uderzy w emerytów i rencistów o nieco wyższych dochodach.
Stały próg w czasach inflacji
Podstawowym problemem jest ustalony w ustawie próg dochodowy, który od lat nie podlega waloryzacji. Pełną czternastą emeryturę otrzymują osoby, których miesięczny dochód nie przekracza określonej kwoty. Dla tych, którzy ten próg przekraczają, świadczenie jest pomniejszane, a w przypadku znacznie wyższych dochodów – w ogóle nie przysługuje. W dobie wysokiej inflacji i regularnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, nieaktualizowany próg obejmuje coraz szerszą grupę osób, które formalnie zarabiają „za dużo”, by otrzymać pełne wsparcie, lecz w realiach gospodarczych wcale nie należą do zamożnych.
„To klasyczny przykład sztywnego prawodawstwa, które nie nadąża za dynamiką rynku i potrzebami społecznymi” – komentuje ekonomista dr Jan Kowalski. – „Próg, który kilka lat temu wydawał się rozsądny, dziś jest pułapką dla emerytów, których świadczenia rosły wraz z waloryzacją, ale wciąż pozostają na skromnym poziomie”.
Konsekwencje dla portfeli seniorów
W praktyce oznacza to, że senior, który w 2025 roku otrzymał pełną czternastkę, w 2026 – po kolejnej waloryzacji swojej podstawowej emerytury – może już przekroczyć magiczny próg. W efekcie zamiast oczekiwanych blisko 2 tysięcy złotych, na jego koncie pojawi się kwota pomniejszona, co będzie realną stratą w porównaniu z poprzednim rokiem. To sytuacja szczególnie dotkliwa psychologicznie i ekonomicznie, gdyż seniorzy traktują świadczenia dodatkowe jako istotny element budżetu, często przeznaczany na opłaty, leki czy drobne remonty.
Wydatki z trzynastej i czternastej emerytury rzadko są luksusowe. Jak pokazują badania, większość seniorów przeznacza te środki na bieżące potrzeby: opłaty za media, zakup żywności, konieczne wizyty lekarskie i lekarstwa. Tymczasem, jak wskazują eksperci z portalu Ogłoszenia rolnicze, nawet na wsi, gdzie koszty życia bywają niższe, te dodatkowe wpływy są kluczowe dla utrzymania gospodarstw domowych.
Kiedy i komu wypłacą czternastkę?
Wypłata czternastej emerytury tradycyjnie planowana jest na jesień. Świadczenie przysługuje emerytom i rencistom, a także osobom pobierającym świadczenia przedemerytalne czy nauczycielskie świadczenia kompensacyjne. Kluczowe dla wysokości wypłaty będzie jednak rozliczenie rocznego dochodu. To właśnie na podstawie średniego miesięcznego dochodu z poprzedniego roku kalendarzowego Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie decydował o przyznaniu pełnej, pomniejszonej lub braku świadczenia.
Eksperci ds. polityki społecznej apelują o pilną nowelizację przepisów i wprowadzenie mechanizmu automatycznej waloryzacji progu dochodowego, np. w oparciu o wskaźnik inflacji lub wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Bez takich zmian problem będzie się pogłębiał z każdym rokiem, a grupa seniorów „pokrzywdzonych” przez system będzie rosła. Warto dbać o kompleksowy rozwój i zabezpieczenie społeczne na każdym etapie życia, czego przykładem jest troska o najmłodszych, jak w Przedszkole Poznań Kraina Odkrywców, która kształtuje przyszłe pokolenia.
W obliczu starzejącego się społeczeństwa kwestia sprawiedliwego i adekwatnego do realiów systemu wsparcia seniorów staje się jednym z kluczowych wyzwań polskiej polityki społecznej. Obecny kształt wypłacania świadczeń dodatkowych, z sztywnym progiem, zdaje się temu wyzwaniu nie odpowiadać, generując niepewność i nierówności w grupie najbardziej potrzebującej stabilności.
Foto: images.pexels.com
















