Poranne oczekiwanie na polanie w Punxsutawney
Wczesnym rankiem 2 lutego, na niewielkiej polanie w Punxsutawney w stanie Pensylwania, tłumy w napiętej ciszy oczekiwały na symboliczny gest, który według amerykańskiej tradycji ma przesądzić o długości zimy. Wszystko rozstrzygnęło się w kilka sekund, gdy wyciągnięty z nory świstak o imieniu Phil został podniesiony przez członków Klubu Świstaka. Jego reakcja – czy zobaczy swój cień – ma być przepowiednią pogody na najbliższe tygodnie.
Tradycja ta, sięgająca 1887 roku, jest silniejsza niż jakiekolwiek statystyki meteorologiczne dla tysięcy jej zwolenników.
Co oznacza widok cienia?
Zgodnie z ludowym przekazem, jeśli świstak zobaczy swój cień i przestraszony wróci do nory, zima potrwa jeszcze sześć tygodni. Jeśli nie zobaczy cienia i pozostanie na zewnątrz, możemy spodziewać się wczesnej wiosny. W 2024 roku Phil, ku rozczarowaniu wielu, zobaczył swój cień, co oficjalnie ogłoszono jako zapowiedź przedłużającej się zimy.
Naukowe spojrzenie na tradycję
Eksperci od klimatu i meteorolodzy od lat podchodzą do tej tradycji z dużym dystansem. Analizy przeprowadzone przez amerykańską Narodową Służbę Oceaniczną i Atmosferyczną (NOAA) wskazują, że prognozy Phila sprawdzają się w niecałe 40% przypadków.
„To przede wszystkim wspaniała, zabawna tradycja, która jednoczy społeczność. Traktowanie jej jako wiarygodnego źródła prognozy pogody byłoby dużym błędem” – komentuje dr Anna Nowak, klimatolog. Współczesne modele numeryczne, analizujące masy powietrza, prądy strumieniowe i dane satelitarne, oferują znacznie bardziej precyzyjne, choć wciąż nieidealne, przewidywania.
Globalne odpowiedniki i sprzeczne znaki
Tradycja przepowiadania pogody przez zwierzęta nie jest wyjątkowa dla USA. W Kanadzie działa świstak Wiarton Willie, w Niemczech – borsuk, a w Serbii – niedźwiedź. Co ciekawe, w 2024 roku ich „prognozy” nie były spójne. Podczas gdy Phil wróżył długą zimę, niektóre inne „proroki” wskazywały na jej rychły koniec, podkreślając wyłącznie ludowy i lokalny charakter tych wróżb.
Ostatecznie, choć Dzień Świstaka dostarcza medialnego widowiska i jest ciekawostką kulturową, dla planowania rolnictwa, transportu czy codziennego życia i tak polegamy na zaawansowanych technologiach i pracy synoptyków. Zima skończy się wtedy, gdy pozwolą na to warunki atmosferyczne, a nie decyzja gryzonia z Pensylwanii.
Foto: www.pexels.com
















