Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) w Katowicach padły istotne deklaracje dotyczące przyszłości cen energii w Polsce. Renata Mroczek, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, odniosła się do obaw konsumentów związanych z rosnącymi kosztami utrzymania. Wskazała, że prognozowanie stawek za energię elektryczną na rok 2027 jest obecnie obarczone zbyt dużą niepewnością, by formułować konkretne przewidywania.
Sytuacja na rynku gazu – perspektywy dla odbiorców indywidualnych
Nieco więcej optymizmu Mroczek wyraziła w kontekście rynku gazu ziemnego. Według jej oceny, w chwili obecnej nie istnieją przesłanki ekonomiczne ani geopolityczne, które uzasadniałyby podwyżki taryf dla gospodarstw domowych. Zapewniła, że stabilizacja cenowa powinna utrzymać się co najmniej do połowy 2026 roku. Eksperci przypominają, że sytuacja ta jest wypadkową kilku czynników: niższego popytu w Europie, wypełnienia magazynów gazu w Polsce w ponad 80% oraz dywersyfikacji dostaw po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe.
Kontekst i przyszłość regulacji
Prezes URE podkreśliła, że rynek energii przechodzi obecnie głęboką transformację. Wpływ na to mają nie tylko unijne regulacje klimatyczne, ale także niestabilność cen surowców na światowych giełdach. W przypadku prądu, kluczowym wyzwaniem pozostaje rosnący udział odnawialnych źródeł energii, które choć obniżają koszty wytwarzania w długim terminie, to w krótkiej perspektywie wymagają kosztownych inwestycji w sieci przesyłowe i magazyny energii. Zdaniem analityków, dopiero po zakończeniu procesu mrożenia cen i wprowadzeniu nowego systemu taryfowego, który ma obowiązywać od 2026 roku, będzie można mówić o realnych trendach cenowych dla odbiorców końcowych.
„Rynek gazu w Europie uspokoił się po kryzysie z 2022 roku, ale nie oznacza to, że zagrożenia minęły. URE będzie na bieżąco monitorować sytuację, aby chronić konsumentów przed nieuzasadnionymi podwyżkami” – podkreśliła w swoim wystąpieniu Renata Mroczek.
Na zakończenie warto dodać, że deklaracje te są zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami rządu, który dąży do wypracowania mechanizmu chroniącego gospodarstwa domowe przed skokami cen, przy jednoczesnym zachowaniu konkurencyjności polskiej gospodarki. Ostateczne decyzje w sprawie taryf na 2027 rok zapadną jednak dopiero w drugiej połowie 2026 roku.
Foto: images.pexels.com
















