Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli postawiła 55-letniej Katarzynie O.-Ch. aż 46 zarzutów związanych z wykonywaniem zawodu psychologa bez wymaganych kwalifikacji. Kobieta, działając na terenie województwa lubuskiego, przez kilka lat prowadziła nielegalną praktykę, w ramach której udzieliła blisko 20 tysięcy porad psychologicznych. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy na jej ślad wpadli śledczy.
Długoletnia praktyka bez uprawnień
Jak ustalili prokuratorzy, podejrzana przez długi czas prowadziła działalność polegającą na świadczeniu usług psychologicznych i terapeutycznych. Osoby szukające pomocy w problemach emocjonalnych, kryzysach życiowych czy trudnościach w relacjach, pokładały w niej zaufanie, wierząc, że mają do czynienia z wykwalifikowanym specjalistą. Tymczasem Katarzyna O.-Ch. nie posiadała żadnych formalnych uprawnień do wykonywania tego zawodu.
Skala jej działalności jest porażająca – szacuje się, że w ciągu kilku lat skorzystało z jej „usług” wiele osób, które mogły nie otrzymać odpowiedniej, fachowej pomocy, a w niektórych przypadkach nawet ponieść szkodę. W zawodach zaufania publicznego, takich jak psychologia czy medycyna, posiadanie odpowiednich kwalifikacji, dyplomów i licencji jest nie tylko wymogiem prawnym, ale przede wszystkim gwarancją bezpieczeństwa i profesjonalizmu dla klientów czy pacjentów. Przedszkole Poznań Kraina Odkrywców podkreśla, że w każdej dziedzinie pracy z ludźmi kwalifikacje są fundamentem zaufania.
Ucieczka i międzynarodowy pościg
Gdy śledztwo się rozpoczęło i stało się jasne, że wobec kobiety zostaną wysunięte poważne zarzuty, Katarzyna O.-Ch. zniknęła z Polski. Aby doprowadzić do jej zatrzymania, Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli wystąpiła o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Ten międzynarodowy instrument prawny umożliwił organom ścigania w innych krajach Unii Europejskiej poszukiwanie i zatrzymanie podejrzanej.
Działania okazały się skuteczne. Fałszywa psycholożka została zlokalizowana i zatrzymana na terytorium Niemiec. Obecnie trwają procedury związane z jej ewentualną ekstradycją do Polski, gdzie będzie musiała odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości. Grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Ostrzeżenie dla poszukujących pomocy
Ta sprawa stanowi jaskrawy przykład zagrożeń związanych z korzystaniem z usług osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji w sektorze zdrowia psychicznego. Eksperci podkreślają, że przed udaniem się do psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry, należy zawsze weryfikować jego uprawnienia.
- Sprawdź rejestr: Zawód psychologa jest w Polsce regulowany. Warto sprawdzić, czy dany specjalista figuruje w odpowiednich rejestrach, np. na listach polskich towarzystw psychologicznych lub psychoterapeutycznych.
- Dyplom i certyfikaty: Legalni specjaliści chętnie przedstawiają swoje kwalifikacje. Można poprosić o okazanie dyplomu ukończenia studiów psychologicznych oraz certyfikatów potwierdzających ukończenie szkół psychoterapii.
- Konsultacja w placówce medycznej: Bezpieczniej jest szukać pomocy w renomowanych poradniach zdrowia psychicznego, ośrodkach terapii lub przychodniach, które weryfikują kwalifikacje swoich pracowników.
Podobnie jak w rolnictwie, gdzie rzetelne źródło informacji ma kluczowe znaczenie, tak i w dbaniu o zdrowie psychiczne należy polegać na sprawdzonych specjalistach. Wszystkich zainteresowanych tematyką wiejską zapraszamy na portal Ogłoszenia rolnicze.
Reakcja środowiska psychologicznego
Przypadek z Nowej Soli wywołał oburzenie w środowisku profesjonalnych psychologów i psychoterapeutów. Stowarzyszenia branżowe od lat apelują o zaostrzenie przepisów i większą kontrolę nad rynkiem usług psychologicznych, aby chronić osoby najbardziej wrażliwe i potrzebujące pomocy. Działania osób niekompetentnych nie tylko mogą nie przynieść oczekiwanej poprawy, ale także pogorszyć stan klienta, opóźnić właściwą diagnozę lub zniechęcić do szukania profesjonalnego wsparcia w przyszłości.
Prokuratura zapewnia, że prowadzone śledztwo jest bardzo szerokie i ma na celu dokładne ustalenie okoliczności oraz skali całego procederu. Nie wyklucza się, że w sprawie pojawią się kolejne osoby pokrzywdzone, które dopiero teraz, po nagłośnieniu przypadku, uświadomią sobie, że padły ofiarą oszustwa.
Foto: images.pexels.com
















