Wielki finał europejskiego klubu siatkarskiego zbliża się wielkimi krokami. W dniach 18-19 maja w turyńskiej PalaAlpitour odbędzie się turniej Final Four Ligi Mistrzów CEV, w którym po raz pierwszy w historii wystąpią dwie polskie drużyny jednocześnie. To historyczny moment dla polskiej siatkówki, który potwierdza jej rosnącą pozycję na mapie Europy.
Polska reprezentacja w Final Four
Do walki o najcenniejsze europejskie trofeum klubowe staną Aluron CMC Warta Zawiercie oraz PGE Projekt Warszawa. Awans obu zespołów to efekt znakomitej gry w fazie grupowej i play-off, a także pokonania w ćwierćfinałach mocnych rywali. Zawiercie wyeliminowało turecki Ziraat Bankası Ankara, natomiast Warszawa pokonała włoski Gas Sales Bluenergy Piacenza. Ich obecność w Final Four to nie tylko sukces sportowy, ale także dowód na świetną pracę sztabów szkoleniowych i wysoki poziom PlusLigi.
Harmonogram półfinałów i potencjalni finaliści
Turniej rozpocznie się w sobotę, 18 maja, dwoma meczami półfinałowymi. O godzinie 17:30 czasu polskiego na parkiet wyjdzie Aluron CMC Warta Zawiercie, które zmierzy się z tureckim gigantem – Halkbank Ankara. Drużyna z Turcji jest uważana za jednego z głównych faworytów do triumfu, a w swoim składzie ma wielu reprezentantów krajowej kadry i gwiazd światowego formatu.
Drugi półfinał zaplanowano na godzinę 20:30. W nim PGE Projekt Warszawa podejmie obrońcę tytułu, włoski Itas Trentino. To będzie niezwykle trudne zadanie dla warszawian, którzy zmierzą się z doświadczonym, utytułowanym zespołem, dla którego turyńska hala nie będzie obcym terenem. Zwycięzcy obu pojedynków awansują do niedzielnego finału, który odbędzie się 19 maja o godzinie 20:30. Mecz o trzecie miejsce zaplanowano na 17:30 tego samego dnia.
Znaczenie sukcesu dla polskiej siatkówki
Obecność dwóch polskich drużyn w Final Four to wydarzenie bez precedensu. Dotychczas polskie kluby tylko czterokrotnie grały w turnieju finałowym Ligi Mistrzów (Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle, PGE Skra Bełchatów, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), a tytuł mistrzowski zdobywały trzykrotnie – wszystkie przypadły na konto ZAKSY. Teraz pojawia się realna szansa, aby po raz czwarty puchar trafił do Polski, a nawet na to, by finał był wyłącznie polskim starciem, jeśli obie nasze drużyny wygrają swoje półfinały.
Eksperci podkreślają, że ten sukces jest efektem systemowej pracy. „PlusLiga jest obecnie jedną z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejszą ligą w Europie pod względem poziomu sportowego i organizacyjnego. Regularne występy w europejskich pucharach, transfery światowych gwiazd i świetna praca z młodzieżą przynoszą wymierne efekty”
– komentuje znany dziennikarz sportowy.Co czeka kibiców w Turynie?
PalaAlpitour, arena finałów, to nowoczesny obiekt mogący pomieścić ponad 15 tysięcy widzów. Spodziewana jest ogromna frekwencja, w tym liczna podróż polskich kibiców, którzy już szykują się, by wspierać swoje drużyny. Transmisję telewizyjną zapewni stacja Polsat Sport, a relacje online będą dostępne na platformach streamingowych.
Dla samych zawodników i klubów stawka jest ogromna. Oprócz prestiżowego tytułu mistrza Europy, zwycięzca otrzymuje również prawo gry w Klubowych Mistrzostwach Świata. Zarówno Zawiercie, jak i Warszawa mają w swoich składach kadrowiczów reprezentacji Polski, dla których dobra forma przed letnimi Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu jest kluczowa. Udany występ w Turynie może być doskonałym prognostykiem przed olimpijską rywalizacją.
Niezależnie od wyniku, majowy weekend w Turynie zapisze się złotymi zgłoskami w historii polskiej siatkówki. Dwa kluby w Final Four Ligi Mistrzów to jasny sygnał, że Polska jest siatkarską potęgą, z którą muszą liczyć się wszyscy.
Foto: ipla.pluscdn.pl
















