Polski sen w siatkarskiej elicie
Projekt PGE Warszawa dokonał tego, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się mało prawdopodobne. Drużyna prowadzona przez trenera Andrzeja Kowala niespodziewanie, ale w pełni zasłużenie, awansowała do turnieju Final Four najbardziej prestiżowego europejskiego klubowego pucharu – Ligi Mistrzów. Awans ten ma historyczny wymiar, ponieważ polski klub po raz pierwszy od wielu lat będzie walczył o medale w tej konkurencji, eliminując po drodze uznanych faworytów.
Trudna droga przez ćwierćfinały
Kluczową batalią okazał się dwumecz ćwierćfinałowy z tureckim Ziraat Bankası Ankara. Po wygranej w Warszawie 3:1, polska drużyna pojechała do Turcji, gdzie w pięciosetowym thrillerze obroniła przewagę, przegrywając 2:3, ale awansując dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów. Wcześniej w fazie grupowej Projekt pokonał m.in. włoski Gas Sales Bluenergy Piacenza, udowadniając, że może mierzyć się z najlepszymi.
To jest efekt ciężkiej pracy całego zespołu, od zarządu, przez sztab szkoleniowy, po każdego zawodnika. Gramy odważną siatkówkę i wierzymy w swoje możliwości – mówił po awansie kapitan drużyny, Paweł Zatorski.
Perugia z polskim akcentem w półfinale
W decydującym turnieju, który odbędzie się w dniach 17-18 maja 2026 roku w łotewskiej Rydze, warszawski zespół w półfinale zmierzy się z jednym z gigantów europejskiej siatkówki – Sir Sicoma Monini Perugia. Włoski klub, wielokrotny mistrz kraju i zdobywca europejskich pucharów, będzie zdecydowanym faworytem tego spotkania. Dodatkowego smaku pojedynkowi nadaje fakt, że w składzie Perugii gra polski przyjmujący, Kamil Semeniuk.
Semeniuk, były zawodnik m.in. ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Skry Bełchatów, od kilku sezonów jest filarem włoskiej drużyny. Jego obecność po drugiej stronie siatki stworzy niezwykle interesujący kontekst sportowy i emocjonalny. Dla polskich kibiców będzie to sytuacja ambiwalentna – z jednej strony dopingującej rodzimemu klubowi, z drugiej śledzącej z nadzieją grę utalentowanego rodaka.
Kluczowe postaci i taktyka
Dla Projektu Warszawa kluczowymi postaciami w starciu z Perugią będą:
- Bartosz Kurek – doświadczony atakujący, którego skuteczność w ataku i zagrywce może zadecydować o wyniku.
- Michał Szalacha – środkowy, którego blok i atak z pierwszej linii są niezwykle ważne w grze przeciwko ofensywnie nastawionym Włochom.
- Michał Gierżot – rozgrywający, który musi precyzyjnie rozdzielać piłki, by zaangażować wszystkich atakujących.
Perugia, pod wodzą trenera Angela Lorenzettiego, słynie z agresywnej i szybkiej siatkówki, z doskonałym przyjęciem i potężnym atakiem. Oprócz Semeniuka, głównymi zagrożeniami będą Brazylijczyk Ricardo Lucarelli i Włoch Simone Giannelli przy rozegraniu. Polacy będą musieli zneutralizować ich silną zagrywkę i zbudować własną grę od bloku i obrony.
Historyczna szansa i znaczenie awansu
Awans Projektu Warszawa do Final Four to nie tylko sportowy sukces jednego klubu. To sygnał dla całej polskiej siatkówki, że rodzime zespoły mogą skutecznie konkurować na najwyższym europejskim poziomie. Poprawia to wizerunek PlusLigi i przyciąga uwagę międzynarodowych mediów. Dla warszawskiego klubu jest to także ogromny impuls marketingowy i finansowy związany z udziałem w prestiżowym turnieju.
Niezależnie od wyniku półfinału, Projekt już zapisał się w historii. Walka z Perugią będzie jednak okazją, by udowodnić, że polska siatkówka nie boi się nikogo. Spotkanie to, pełne emocji i polskich wątków, zapowiada się na jeden z najciekawszych meczów sezonu. Kibice w Polsce i na świecie z niecierpliwością czekają na to starcie, które wyłoni finalistę Ligi Mistrzów 2026.
Foto: ipla.pluscdn.pl
















