Amerykańska agencja imigracyjna i celna (ICE) dokonała w Los Angeles zatrzymania 25-letniej Sarinasadat Hosseiny, która jest krewną zmarłego generała Kasema Solejmaniego, jednego z najważniejszych dowódców irańskich sił Quds. Według doniesień „New York Post”, kobieta, która przez lata korzystała z prawa stałego pobytu w USA, prowadząc jednocześnie luksusowy styl życia i publikując antyamerykańskie treści, straciła status rezydenta. Wraz z nią zatrzymano jej matkę, Hamideh Soleimani Afshar, będącą siostrzenicą generała.
Kontrowersje wokół pobytu i działalności
Sprawa wyszła na jaw dzięki dziennikarskiemu śledztwu, które ujawniło rażącą sprzeczność między stylem życia kobiety a jej deklarowanymi poglądami. Sarinasadat Hosseiny, znana w mediach społecznościowych jako „Sarina”, regularnie publikowała zdjęcia z życia pełnego przepychu – luksusowe samochody, drogie restauracje, ekskluzywne zakupy w Beverly Hills. Jednocześnie w swoich postach otwarcie nazywała Stany Zjednoczone „wielkim Szatanem” i wyrażała poparcie dla irańskiego reżimu oraz jego działań, w tym dla samego generała Solejmaniego, zabitego w amerykańskim ataku rakietowym w Bagdadzie w styczniu 2020 roku.
Reakcja władz i podstawy prawne
Działania ICE są prawdopodobnie odpowiedzią na naruszenie warunków pobytu. Stały rezydent (posiadacz tzw. zielonej karty) ma obowiązek lojalności wobec USA. Publiczne nawoływanie do wrogości wobec państwa, popieranie organizacji uznanych za terrorystyczne (jak Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego częścią był Quds) lub utrzymywanie ścisłych więzi z wrogimi reżimami może stanowić podstawę do utraty statusu imigracyjnego i deportacji. W tym przypadku kluczowe znaczenie miało połączenie bliskich więzi rodzinnych z wysokim dowódcą wrogiego państwa z otwartą, prowokacyjną retoryką prowadzoną z terytorium USA.
Szerszy kontekst geopolityczny
Zatrzymanie to nie jest odosobnionym incydentem, lecz wpisuje się w zaostrzony kurs administracji amerykańskiej wobec Iranu i jego sieci wpływów. Generał Kasem Solejmani był architektem irańskiej ekspansji militarnej na Bliskim Wschodzie i postacią symboliczną. Jego śmierć zaostrzyła już i tak napięte relacje między Waszyngtonem a Teheranem. Działania ICE mogą być sygnałem zaostrzenia polityki imigracyjnej wobec osób powiązanych z reżimami uznawanymi za wrogie, zwłaszcza tych, którzy wykorzystują amerykańskie przywileje do prowadzenia wrogiej propagandy.
Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że sprawa Hosseiny uwidacznia wyzwanie, jakim jest balansowanie między wolnością słowa a wymogami bezpieczeństwa narodowego. Z jednej strony, USA są krajem gwarantującym szerokie swobody obywatelskie, z drugiej – muszą chronić się przed działaniami agentów wpływu i wrogą propagandą prowadzoną z własnego terytorium. Fakt, że kobieta przez lata mogła bezkarnie prowadzić taką działalność, rodzi pytania o skuteczność monitorowania podobnych przypadków przez służby.
Perspektywy prawne i konsekwencje
Obecnie Sarinasadat Hosseiny i jej matka przetrzymywane są w ośrodku detencyjnym, oczekując na procedurę deportacyjną. Ich adwokaci zapewne będą odwoływać się od decyzji, co może przeciągnąć sprawę na miesiące, a nawet lata. Decyzja ICE wywołała mieszane reakcje. Część komentatorów chwali stanowczą reakcję władz, podkreślając, że nikt korzystający z gościny kraju nie powinien publicznie nawoływać do jego zniszczenia. Inni wyrażają obawy, czy działania te nie stanowią precedensu do nadmiernie szerokiej interpretacji przepisów imigracyjnych wobec krytyków polityki USA.
Bez względu na wynik procesu, sprawa ta na długo pozostanie w pamięci jako przykład skrajnej hipokryzji i politycznej prowokacji. Ukazuje również, jak osobiste życie, polityka międzynarodowa i prawo imigracyjne potrafią się splątać w gęstą sieć zależności, której rozplątanie spoczywa w rękach amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Foto: ocdn.eu
















