More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Tenis / Pewny start Igi Świątek w Rzymie. Rywalka z USA nie miała szans

Pewny start Igi Świątek w Rzymie. Rywalka z USA nie miała szans

Iga Świątek, liderka światowego rankingu tenisa kobiet, z powodzeniem rozpoczęła swoją przygodę w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Rzymie. W drugiej rundzie zmagań na mączce Polka zmierzyła się z Amerykanką Caty McNally, która do starcia z faworytką awansowała po zwycięstwie w pierwszej rundzie.

Mecz, rozgrywany na centralnym korcie Foro Italico, od początku układał się po myśli Świątek. Polska tenisistka, znana z doskonałej gry na nawierzchni ziemnej, szybko narzuciła swoje tempo rywalce. McNally, która w rankingu WTA zajmuje odległe miejsce, starała się odpowiadać agresywnymi uderzeniami, ale brakowało jej konsekwencji i precyzji. Świątek wykorzystywała słabsze momenty Amerykanki, kończąc wymiany pewnymi uderzeniami po liniach.

W pierwszym secie Iga przełamała rywalkę już w trzecim gemie, a później kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie. McNally próbowała zmieniać taktykę, wchodząc do siatki, lecz Polka skutecznie odpowiadała lobami i minięciami. Set zakończył się wynikiem 6:2 po 35 minutach gry. W drugiej partii obraz spotkania nie uległ zmianie. Świątek jeszcze bardziej podkręciła tempo, zmuszając rywalkę do błędów. Amerykanka, wyraźnie sfrustrowana, zaczęła popełniać podwójne błędy serwisowe. Polka wykorzystała to, zdobywając przełamanie w pierwszym gemie. Mimo ambitnej postawy McNally, która wywalczyła jednego gema, Świątek zamknęła mecz wynikiem 6:1, nie pozostawiając wątpliwości, kto jest lepszy.

To już kolejny pewny występ Polki w Rzymie, gdzie w przeszłości triumfowała i czuje się wyjątkowo dobrze. Statystyki pokazują, że Świątek wygrała ponad 80% swoich meczów na mączce w ostatnich dwóch sezonach, co czyni ją jedną z faworytek nie tylko w Italii, ale i nadchodzącego Rolanda Garrosa. McNally, która specjalizuje się głównie w grze podwójnej, nie miała argumentów, by zagrozić liderce rankingu.

W kolejnej rundzie Iga Świątek zmierzy się z Rosjanką Anastazją Pawluczenkową lub Chinką Qinwen Zheng. Fani polskiej tenisistki z niecierpliwością oczekują kolejnych występów, licząc na powtórzenie sukcesów z poprzednich lat. Mecz pokazał, że forma Świątek rośnie z meczu na mecz, co jest dobrym prognostykiem przed wielkoszlemowym turniejem w Paryżu.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *