Nowa era samowystarczalności zbrojeniowej Unii Europejskiej
Wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), Jan Grabowski, w rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślił, że państwa członkowskie Unii Europejskiej mają potencjał, aby stać się w pełni samowystarczalne w zakresie produkcji uzbrojenia. Kluczem do osiągnięcia tego celu jest jednak zacieśnienie współpracy między krajami członkowskimi oraz wykorzystanie istniejących mechanizmów, takich jak SAFE (Strategic Action for European Defence).
Grabowski zwrócił uwagę, że obecna sytuacja geopolityczna, w tym konflikt na Ukrainie, unaoczniła słabości europejskiego systemu obronnego, które polegają na nadmiernym uzależnieniu od dostawców spoza Unii. Według niego, Europa dysponuje zaawansowanymi technologiami i wykwalifikowaną kadrą, ale brak koordynacji i wspólnych projektów hamuje rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego.
Mechanizm SAFE, który został zaproponowany przez Komisję Europejską, ma na celu wspieranie wspólnych zamówień i inwestycji w sektorze obronnym. Dzięki niemu państwa członkowskie mogłyby nie tylko usprawnić logistykę, ale także obniżyć koszty produkcji poprzez ekonomię skali. Eksperci wskazują, że podobne inicjatywy, jak Europejski Fundusz Obronny (EDF), już przynoszą efekty, ale potrzeba więcej działań, by zmniejszyć lukę technologiczną między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Wiceprezes PGZ zaznaczył, że polski przemysł zbrojeniowy, w tym zakłady w Radomiu, Warszawie i Bydgoszczy, jest gotowy do podjęcia wyzwań związanych z unijną autonomią. Przykładem może być rozwój systemów rakietowych czy dronów, które są obecnie priorytetem dla wielu armii europejskich. Grabowski dodał, że współpraca z partnerami z Francji, Niemczech czy Włoch może przynieść korzyści w postaci wymiany know-how i dostępu do nowych rynków.
Analitycy rynku obronnego zwracają uwagę, że Europa wydaje rocznie około 200 miliardów euro na obronność, ale znaczna część tych środków trafia do dostawców z zewnątrz, głównie z USA. Uniezależnienie się od tych dostawców wymagałoby nie tylko zwiększenia nakładów na badania i rozwój, ale także harmonizacji standardów wojskowych w całej Unii. W przeciwnym razie, jak ostrzegają eksperci, Europa ryzykuje pozostanie w tyle za globalnymi liderami, takimi jak Chiny czy Rosja.
Wiceprezes PGZ podsumował, że droga do samowystarczalności jest długa, ale niezbędna dla bezpieczeństwa kontynentu. Wzywa do większej integracji sektora obronnego, co może stać się jednym z filarów przyszłej polityki bezpieczeństwa UE.
Foto: images.pexels.com
















