W środę, 27 marca, w stolicy Turcji rozegrano rewanżowe spotkanie ćwierćfinałowe siatkarskiej Ligi Mistrzów. Ziraat Bankkart Ankara podejmował na swoim parkiecie Asseco Resovię Rzeszów. Po emocjonującym, pięciosetowym pojedynku lepsi okazali się gospodarze, którzy po wygranej 3:2 awansowali do Final Four, kończąc tym samym europejską przygodę polskiego wicemistrza.
Kluczowy rewanż po zwycięstwie Resovii w Rzeszowie
Pierwsze starcie w Rzeszowie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Asseco Resovii 3:1 (25:23, 25:21, 23:25, 25:21). Dawało to polskiej drużynie pewną przewagę przed wyjazdem do Turcji, jednak wiedziano, że mecz w Ankarze będzie niezwykle trudny. Ziraat Bankkart, wspierany przez gorącą publiczność w hali Ankara Spor Salonu, to zespół pełen gwiazd, takich jak Bułgar Todor Aleksijew czy Brazylijczyk Wallace de Souza, zdolny do odwrócenia niekorzystnego bilansu.
Przebieg meczu: Pięciosetowy rollercoaster emocji
Mecz od początku stał na wysokim poziomie. Gospodarze, pod presją konieczności wygranej, rozpoczęli spotkanie z wielką determinacją, wygrywając pierwszego seta 25:21. W drugiej partii Resovia zdołała się odbić, prezentując znakomitą grę w bloku i na przyjęciu, by wygrać 25:22 i wyrównać stan meczu.
Trzeci set był niezwykle wyrównany i zakończył się minimalnym zwycięstwem tureckiego zespołu 26:24, co postawiło Resovię pod ścianą. W czwartej odsłonie polski zespół, pod wodzą trenera Alberto Giulianiego, pokazał wielki charakter. Dzięki znakomitej serwisowej grze takich zawodników jak Stephen Boyer czy Torey Defalco, Resovia wygrała 25:20, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący tie-break i smutny koniec marzeń
Ostatni, piąty set, toczył się punkt za punkt. Atmosfera w hali była gorąca. Niestety dla kibiców Resovii, w kluczowym momencie lepszą koncentracją i skutecznością wykazali się zawodnicy Ziraat Bankkart. Ostatecznie tie-break zakończył się wynikiem 15:12 dla gospodarzy. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 (25:21, 22:25, 26:24, 20:25, 15:12) dla tureckiej drużyny.
Dla Asseco Resovii oznacza to koniec walki o najważniejsze europejskie trofeum w tym sezonie. Pomimo odpadnięcia, zespół z Rzeszowa może spoglądać w przyszłość z podniesioną głową, dając tureckiej potędze niezwykle zacięty bój aż do ostatniego punktu.
Reakcje po meczu i perspektywy na przyszłość
Trener Asseco Resovii, Alberto Giuliani, po meczu przyznał, że jest dumny z postawy swoich zawodników. „Walczyliśmy jak lwy. Przegraliśmy z wielkim zespołem, ale pokazaliśmy naszą wartość. To doświadczenie zaprocentuje w przyszłości” – powiedział włoski szkoleniowiec.
Z kolei kapitan Ziraat Bankkart, Arslan Ekşi, podkreślił, że awans do Final Four był celem sezonu. „To był niezwykle trudny mecz. Resovia to wspaniały zespół. Cieszymy się z awansu, ale wiemy, że przed nami jeszcze trudniejsze wyzwania” – stwierdził.
Dla polskiej siatkówki sezon w Lidze Mistrzów dobiegł końca. Uwaga kibiców skupi się teraz na krajowych rozgrywkach – PlusLidze, gdzie Asseco Resovia wciąż walczy o najwyższe cele. Dla Ziraat Bankkart Ankara natomiast rozpoczyna się przygotowanie do Final Four, które odbędzie się w maju. Turecki zespół będzie jednym z faworytów do zdobycia tytułu mistrza Europy.
Mecz w Ankarze potwierdził, że europejska czołówka siatkarska jest niezwykle wyrównana, a o zwycięstwie często decydują detale i nerwy w najważniejszych momentach. Asseco Resovia, choć odpadła, zyskała szacunek całego siatkarskiego świata.
Foto: ipla.pluscdn.pl
















