More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Finanse / RPP wstrzymuje obniżki stóp procentowych. Co dalej z kredytami?

RPP wstrzymuje obniżki stóp procentowych. Co dalej z kredytami?

central bank building

Koniec cyklu łagodzenia polityki pieniężnej

Eksperci rynkowi i analitycy są zgodni: marcowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentnych o 50 punktów bazowych, do poziomu 5,75% w przypadku stopy referencyjnej, najprawdopodobniej zamyka cykl luzowania monetarnego w 2024 roku. Po serii obniżek zapoczątkowanej jesienią ubiegłego roku, bank centralny przechodzi w tryb obserwacji i oczekiwania na dane makroekonomiczne. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie dla przyszłości kosztów kredytów hipotecznych i konsumpcji w polskiej gospodarze.

Dlaczego RPP wstrzymuje rękę?

Głównym powodem zahamowania tempa obniżek jest rosnąca niepewność dotycząca trwałości procesu dezinflacji. Pomimo wyraźnego spadku wskaźnika CPI, który w ostatnich miesiącach zbliżył się do celu inflacyjnego NBP, pojawiają się nowe ryzyka. Kluczowymi czynnikami są utrzymująca się presja płacowa, niepewna sytuacja geopolityczna oraz potencjalny wzrost cen energii i żywności. Rada chce uniknąć przedwczesnego poluzowania polityki, które mogłoby zaszkodzić ugruntowaniu niskiej inflacji na dłuższą metę.

Prezes NBP, prof. Adam Glapiński, w swoich ostatnich wystąpieniach podkreślał, że dalsze decyzje będą uzależnione od comiesięcznych danych. „Naszym celem jest doprowadzenie inflacji do celu w sposób trwały i nieodwracalny. Będziemy działać ostrożnie, aby nie trzeba było w przyszłości gwałtownie zawracać” – stwierdził podczas jednej z konferencji prasowych.

Reakcja rynku finansowego i implikacje dla kredytobiorców

Paradoksalnie, pomimo decyzji o wstrzymaniu obniżek, rynek finansowy zaczyna wyceniać… podwyżki kosztów kredytu. Świadczy o tym kształtowanie się krzywej dochodowości obligacji skarbowych oraz instrumentów pochodnych, takich jak FRA (Forward Rate Agreements). Inwestorzy zaczynają brać pod uwagę scenariusz, w którym spowolnienie gospodarcze może być mniej głębokie niż oczekiwano, a inflacja okazać się bardziej oporna. To prowadzi do wyceny pewnego prawdopodobieństwa podwyżek stóp w przyszłych kwartałach.

Dla przeciętnego kredytobiorcy oznacza to, że okres bardzo niskich, jednocyfrowych marż kredytowych może dobiegać końca. Banki, widząc koniec cyklu obniżek, mogą zacząć ostrożniej kształtować swoje oferty, a oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych prawdopodobnie ustabilizuje się na obecnym poziomie lub nawet nieznacznie wzrośnie – komentuje analityk jednego z dużych domów maklerskich.

Co dalej z gospodarką?

Przewidywana długa przerwa RPP w zmianach stóp ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony, stabilność kosztu pieniądza wspiera planowanie inwestycji biznesowych i budżetów domowych. Z drugiej, w sytuacji spowolnienia gospodarczego, brak bodźca monetarnego w postaci tańszego kredytu może opóźnić powrót do szybszego wzrostu PKB. Ekonomiści wskazują, że teraz główny ciężar stymulowania koniunktury spadnie na politykę fiskalną rządu.

„Obecna decyzja RPP to klasyczny przykład 'ostrożnego hawkishness’ – czyli podejścia, w którym bank centralny sygnalizuje pauzę, by nie przesadzić w żadną stronę. To rozsądne posunięcie w obliczu mieszanych sygnałów z gospodarki” – ocenia dr Hanna Synowiec, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podsumowując, polska polityka pieniężna wkracza w fazę wyczekiwania. Marzec 2024 roku zapisze się prawdopodobnie jako moment zwrotny, po którym przez wiele miesięcy stopy procentowe pozostaną niezmienne. Wszystkie oczy będą zwrócone na dane o inflacji, wynagrodzeniach i kondycji eksportu. Dla kredytobiorców oznacza to koniec okresu dynamicznego spadku rat, a początek etapu stabilizacji, która – w zależności od dalszego biegu wydarzeń – może przerodzić się w okres lekko rosnących kosztów finansowania.

Foto: galeria.bankier.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *