Przełomowe odkrycie w centrum Drogi Mlecznej
Po latach żmudnych poszukiwań i analiz danych z teleskopów, międzynarodowy zespół astrofizyków potwierdził istnienie nieznanego, powtarzalnego źródła sygnałów radiowych pochodzących z serca naszej galaktyki. Odkrycie, które zostało opisane w prestiżowym czasopiśmie „Nature Astronomy”, może zmienić nasze rozumienie procesów zachodzących wokół supermasywnej czarnej dziury Sagittarius A*.
Na co czekaliśmy latami?
Jak wyjaśnia główny autor badania, profesor Elena Vázquez z Instytutu Astrofizyki w Granadzie, sygnały te są wyjątkowe ze względu na swoją regularność i strukturę.
„To nie są typowe rozbłyski radiowe, które obserwujemy w kosmosie. Mamy do czynienia z wyraźnie uporządkowanym, powtarzalnym wzorcem, który pojawia się co około 76 godzin. Przez lata odrzucaliśmy ten sygnał jako szum instrumentalny, ale teraz mamy pewność – pochodzi on z centrum Galaktyki”
– mówi profesor Vázquez.
Co może być źródłem emisji?
Naukowcy rozważają kilka hipotez, ale żadna nie jest w pełni satysfakcjonująca. Wśród możliwych źródeł wymienia się:
- Nieznany typ gwiazdy neutronowej o ekstremalnie silnym i precyzyjnym polu magnetycznym.
- Nową klasę obiektów zwartych, być może będących ogniwem pośrednim między pulsarami a magnetarami.
- Oddziaływanie materii opadającej na czarną dziurę z nieznanymi dotąd strukturami polaryzacyjnymi.
„Wykluczyliśmy już wszystkie znane źródła sztuczne, jak satelity, oraz naturalne, jak znane pulsary” – dodaje dr Mark Chen, współautor pracy z Obserwatorium Arecibo. „To coś nowego”.
Znaczenie odkrycia dla nauki
Odkrycie otwiera nowy rozdział w badaniu centrum galaktyk. Może dostarczyć bezcennych informacji o ekstremalnych warunkach grawitacyjnych i magnetycznych panujących w pobliżu supermasywnych czarnych dziur. Ponadto, zrozumienie mechanizmu generowania tak regularnych sygnałów może pomóc w kalibracji przyszłych instrumentów do wykrywania fal grawitacyjnych.
Kolejnym krokiem będzie skierowanie na źródło sygnału teleskopów nowej generacji, takich jak Square Kilometre Array (SKA) czy Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, które mogą dostarczyć danych w innych zakresach widma. Naukowcy podkreślają, że to dopiero początek długiej drogi do zrozumienia natury tego zjawiska.
Foto: cdn-sw.spidersweb.pl
















