Decyzja Trumpa wywołała falę optymizmu na światowych giełdach
Środowa deklaracja prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, o zgodzie na dwutygodniowe zawieszenie broni w konflikcie z Iranem pod warunkiem otwarcia przez Teheran cieśniny Ormuz, natychmiast odbiła się echem na światowych parkietach. Inwestorzy, którzy od miesięcy żyli w cieniu eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, zareagowali entuzjastycznie na perspektywę choćby czasowego uspokojenia sytuacji.
Amerykańskie indeksy w górę, Europa zamyka sesję na zielono
Jak podają agencje informacyjne, główne indeksy na Wall Street odnotowały wzrosty przekraczające 2 procent. Podobny optymizm panował w Europie, gdzie większość giełd zamknęła środową sesję kilkuprocentowymi wzrostami. Analitycy zwracają uwagę, że rynek kapitałowy jest niezwykle wrażliwy na geopolityczne wstrząsy, a każda informacja o możliwości dialogu jest odbierana jako sygnał do odreagowania wcześniejszych spadków.
„To klasyczna reakcja rynku na zmniejszenie premii za ryzyko polityczne” – komentuje dla Reutersa starszy strateg rynkowy z jednego z londyńskich domów maklerskich. „Inwestorzy od miesięcy wyceniali w cenach akcji i surowców ryzyko otwartego konfliktu. Nawet krótkotrwałe zawieszenie broni pozwala na częściowe odblokowanie tej niepewności” – dodaje.
Polska Giełda Papierów Wartościowych bije rekordy
Szczególnie mocno na wieść z Waszyngtonu zareagowała warszawska GPW. Główny indeks WIG20 wzrósł o ponad 3,5%, osiągając najwyższy poziom od początku roku. Rekordowe wzrosty notowały spółki z sektora energetycznego, naftowego i transportowego, których wyceny są bezpośrednio uzależnione od stabilności szlaków handlowych na Bliskim Wschodzie.
„Cieśnina Ormuz to arteria, przez którą przepływa około jednej piątej światowego wydobycia ropy naftowej. Jeżeli Iran zgodzi się na warunki Trumpa i zapewni swobodną żeglugę, to ceny ropy mogą się ustabilizować, a nawet nieco spaść. To bezpośrednio przekłada się na koszty operacyjne firm i perspektywy zysków, co inwestorzy natychmiast wyceniają” – wyjaśnia ekonomistka z warszawskiego think tanku.
Warunki porozumienia i perspektywy na najbliższe dni
Pakistańska propozycja, na którą przystał Donald Trump, zakłada 14-dniowe zawieszenie broni. Kluczowym warunkiem strony amerykańskiej jest natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi. Iran nie skomentował jeszcze oficjalnie tej propozycji. Eksperci ds. międzynarodowych wskazują, że Teheran może wykorzystać ten czas do przegrupowania sił lub potraktować zawieszenie jako szansę na dyplomatyczne rozmowy.
Niepewność co do ostatecznej odpowiedzi Iranu sprawia, że dzisiejsze wzrosty na giełdach mogą okazać się krótkotrwałe. „Rynek zareagował na sam fakt podjęcia rozmów. Jeśli w ciągu najbliższych 48 godzin nie padnie pozytywna odpowiedź ze strony Iranu, możemy obserwować gwałtowną korektę” – ostrzega trader z jednego z banków inwestycyjnych.
Wpływ na waluty i surowce
Oprócz rynku akcji, decyzja Trumpa wpłynęła także na rynek walutowy i surowcowy. Dolar amerykański umocnił się wobec walut bezpiecznej przystani, takich jak jen japoński i frank szwajcarski. Notowania ropy naftowej Brent, po początkowym spadku, ustabilizowały się na nieco niższym poziomie. Inwestorzy wycofują się także z zakupów obligacji skarbowych, które w czasach niepewności cieszą się dużym popytem.
Środowe wydarzenia są doskonałym przykładem, jak bardzo globalna gospodarka i rynki finansowe są ze sobą powiązane. Decyzja polityczna zapadła w Waszyngtonie, w oparciu o propozycję z Islamabadu, dotyczącą konfliktu w regionie Zatoki Perskiej, natychmiast wpłynęła na notowania w Nowym Jorku, Londynie, Frankfurcie i Warszawie. To pokazuje, że w dzisiejszym świecie granice między polityką a ekonomią są coraz bardziej zatarte, a inwestorzy muszą bacznie śledzić nie tylko wskaźniki makroekonomiczne, ale także doniesienia agencyjne z najdalszych zakątków globu.
Foto: i.wpimg.pl
















