Nowy sternik saudyjskiej kadry
Na niespełna dwa miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw świata w piłce nożnej, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, doszło do niespodziewanej roszady na stanowisku selekcjonera reprezentacji Arabii Saudyjskiej. Federacja piłkarska tego kraju ogłosiła, że nowym szkoleniowcem został Grek Georgios Donis.
Decyzja ta zapadła zaledwie kilka dni po zwolnieniu Francuza Herve Renarda. Doświadczony francuski trener, który wcześniej prowadził między innymi reprezentacje Zambii, Wybrzeża Kości Słoniowej, Maroka oraz Arabii Saudyjskiej, został pozbawiony stanowiska w zeszłym tygodniu. Przyczyny jego dymisji nie zostały oficjalnie podane, jednak spekuluje się, że mogły mieć one związek z niezadowalającymi wynikami w ostatnich meczach towarzyskich oraz sparingach.
Kim jest Georgios Donis?
Georgios Donis to 54-letni grecki szkoleniowiec, który w swojej karierze prowadził między innymi greckie kluby, takie jak AEK Ateny, PAOK Saloniki czy Panathinaikos. Ma również doświadczenie w pracy z reprezentacjami – w latach 2017-2020 był selekcjonerem reprezentacji Grecji. Jego styl gry charakteryzuje się często pragmatyzmem i solidną organizacją defensywy, co może być kluczowe w starciu z wymagającymi rywalami na mundialu.
Ryzykowne posunięcie przed wielkim turniejem
Zmiana trenera na tak późnym etapie przygotowań to zawsze ryzykowne posunięcie, zwłaszcza w przypadku drużyny narodowej. Nowy szkoleniowiec będzie miał bardzo mało czasu na zapoznanie się z zespołem, wdrożenie swojej filozofii gry i taktyki. Przypomina to nieco sytuację z 2018 roku, gdy reprezentacja Hiszpanii zwolniła Julena Lopeteguiego na dzień przed rozpoczęciem mundialu w Rosji, co ostatecznie zakończyło się dla niej wcześniejszym odpadnięciem z turnieju.
Arabia Saudyjska, która na poprzednich mistrzostwach w Katarze sensacyjnie pokonała Argentynę, będzie chciała powtórzyć ten sukces. Jednakże trafiła do bardzo trudnej grupy, w której zmierzy się z takimi potęgami jak Brazylia, Niemcy oraz jedna z drużyn z Afryki. Czas pokaże, czy postawienie na greckiego trenera okaże się strzałem w dziesiątkę, czy też kosztownym błędem.
Foto: images.pexels.com
















