Medal olimpijski to nie tylko chwała. Dla amerykańskich sportowców oznacza też obowiązek podatkowy
Zdobycie medalu na igrzyskach olimpijskich to spełnienie marzeń i ogromny prestiż. Dla zawodników ze Stanów Zjednoczonych wiąże się to jednak z mniej przyjemną stroną – obowiązkiem rozliczenia się z Internal Revenue Service (IRS), amerykańskim odpowiednikiem urzędu skarbowego. Jak podaje Forbes, wartość nagród pieniężnych przyznawanych przez Komitet Olimpijski USA za medale podlega opodatkowaniu jako dochód.
Ile warte są medale i ile trzeba oddać fiskusowi?
Amerykański Komitet Olimpijski i Paraolimpijski (USOPC) przyznaje sportowcom nagrody pieniężne za zdobycie medalu. Za złoty medal jest to 37 500 dolarów, za srebrny – 22 500 dolarów, a za brązowy – 15 000 dolarów. Kwoty te, traktowane jako dochód, muszą zostać zadeklarowane w zeznaniu podatkowym. Oznacza to, że sportowiec, w zależności od swojego przedziału podatkowego, może oddać znaczną część tej nagrody państwu.
„To jeden z tych paradoksów sportu wyczynowego. Sportowcy poświęcają całe życie, by stanąć na podium, a potem muszą się martwić o formularz 1040” – komentuje ekspert podatkowy cytowany przez Forbesa.
Nie tylko nagroda pieniężna
Opodatkowaniu może podlegać nie tylko gotówka od USOPC, ale także wartość rynkowa samego medalu. Chociaż wartość sentymentalna jest nieoceniona, to złoty medal olimpijski ma pewną wartość materialną – głównie ze względu na zawartość metali szlachetnych. IRS może uznać to za dochód w naturze. Ponadto, wartość wszelkich darowizn, nagród rzeczowych od sponsorów czy nawet profitów z późniejszych kontraktów reklamowych, które są bezpośrednim skutkiem olimpijskiego sukcesu, również podlega skomplikowanym regulacjom podatkowym.
Kontrowersje i głosy za zmianą prawa
Sytuacja ta od lat wzbudza kontrowersje. Krytycy wskazują, że sportowcy reprezentujący swój kraj na arenie międzynarodowej, a następnie będący obciążeni podatkiem od nagrody, są traktowani niesprawiedliwie. W Kongresie USA kilkukrotnie pojawiały się projekty ustaw, tzw. „Tax-Free Medals Act”, które miałyby zwolnić te nagrody z opodatkowania. Jak dotąd żaden z nich nie został uchwalony.
Debata toczy się wokół pytania, czy nagroda za osiągnięcie sportowe o charakterze narodowym powinna być traktowana jak zwykły dochód. Zwolennicy zmian argumentują, że to symboliczne zwycięstwo dla całego narodu, a obciążanie go podatkiem jest sprzeczne z duchem wspólnego świętowania.
Planowanie finansowe kluczowe dla sportowców
Ta sytuacja zmusza amerykańskich olimpijczyków do wczesnego planowania finansowego. Wielu z nich zatrudnia doradców podatkowych jeszcze przed wyjazdem na igrzyska, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek po powrocie do domu z medalem na szyi.
„Świadomość obowiązków podatkowych jest częścią bycia profesjonalnym sportowcem w USA. Nagła wypłata kilkudziesięciu tysięcy dolarów może znacząco wpłynąć na roczny próg podatkowy, dlatego odpowiednie zarządzanie tymi środkami jest absolutnie kluczowe” – podsumowuje finansista specjalizujący się w pracy ze sportowcami.
Podczas gdy kibice na całym świecie będą dopingować swoich idoli podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026, niektórzy medaliści już teraz muszą myśleć o kwietniu 2027 roku i terminie składania zeznań podatkowych. To prozaiczny, ale ważny aspekt chwały olimpijskiej.
Foto: www.pexels.com
















