Gigant mediów społecznościowych Meta Platforms, właściciel Facebooka, Instagrama i WhatsAppa, szykuje się do kolejnej znaczącej redukcji zatrudnienia. Jak wynika z dokumentów wewnętrznych ujawnionych przez Bloomberga i potwierdzonych przez przedstawicieli firmy, już w maju spółka planuje zwolnić około 10 procent swoich pracowników, co w praktyce oznacza utratę pracy dla blisko 8 tysięcy osób. Dodatkowo koncern zrezygnuje z obsadzania 6 tysięcy wakatów, które obecnie pozostają nieobsadzone.
To już kolejna fala cięć w firmie Marka Zuckerberga. W ubiegłym roku Meta pożegnała się z ponad 21 tysiącami pracowników, co było pierwszą tak masową redukcją w jej historii. Obecne decyzje wpisują się w szerszy trend restrukturyzacji, który ma na celu zwiększenie efektywności operacyjnej i przekierowanie środków w stronę sztucznej inteligencji oraz technologii rzeczywistości rozszerzonej.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że Meta nie jest odosobniona w swoich działaniach. Google, Amazon i Microsoft również w ostatnich miesiącach ogłaszały zwolnienia, argumentując je potrzebą optymalizacji kosztów i inwestycji w AI. Według analityków, Zuckerberg stara się dogonić konkurencję w wyścigu o dominację w sektorze sztucznej inteligencji, która staje się kluczowym obszarem rozwoju dla całej branży technologicznej.
Decyzje kadrowe Meta wywołują mieszane reakcje. Z jednej strony inwestorzy przyjmują je z zadowoleniem, widząc w nich szansę na poprawę rentowności. Z drugiej strony związki zawodowe i organizacje pracownicze krytykują skalę zwolnień, wskazując na brak odpowiedniego wsparcia dla osób tracących źródło utrzymania. Warto przypomnieć, że w 2022 roku Meta zatrudniała ponad 87 tysięcy osób, a obecnie liczba ta może spaść poniżej 60 tysięcy.
Przyszłość giganta z Menlo Park wydaje się ściśle związana z rozwojem modeli językowych i narzędzi opartych na generatywnej AI. Firma zapowiedziała już wprowadzenie asystentów AI na swoich platformach oraz inwestycje w infrastrukturę obliczeniową. Czy te zmiany pozwolą Zuckerbergowi odzyskać pozycję lidera? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – rynek pracy w Dolinie Krzemowej przechodzi właśnie jedną z największych transformacji w swojej historii.
Foto: images.pexels.com
















