Legnicki zakład produkcyjny firmy Eisberg Polska, znany z wytwarzania sałatek i świeżych warzyw w opakowaniach, zakończył swoją działalność z dnia na dzień. Decyzja o zamknięciu zakładu zapadła nagle, a dla blisko 200 pracowników oznacza to utratę źródła utrzymania. Właściciele spółki w rozmowie z portalem money.pl wskazali, że głównym powodem likwidacji są rosnące koszty operacyjne oraz długotrwała nierentowność przedsięwzięcia.
Branża spożywcza w Polsce od kilku lat mierzy się z poważnymi wyzwaniami. Wzrost cen energii, surowców oraz presja płacowa sprawiają, że wiele firm, szczególnie tych działających w segmencie produktów świeżych, boryka się z utrzymaniem rentowności. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2023 roku koszty działalności w przetwórstwie spożywczym wzrosły średnio o 15-20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Dodatkowo, sieci handlowe coraz częściej dyktują warunki cenowe, co dla producentów oznacza marże na granicy opłacalności.
Eisberg Polska nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich miesiącach podobne decyzje ogłosiły inne zakłady przetwórcze, m.in. w branży mięsnej i mleczarskiej. Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że zwolnienia grupowe w przemyśle spożywczym mogą się nasilić, jeśli nie nastąpi stabilizacja kosztów energii i surowców. Dla Legnicy, miasta o dużym udziale przemysłu w strukturze zatrudnienia, zamknięcie fabryki to bolesny cios. Lokalne władze zapowiadają działania mające na celu wsparcie zwolnionych pracowników, w tym organizację targów pracy oraz programów przekwalifikowujących.
Przypadek Eisberg Polska pokazuje, jak krucha jest pozycja producentów żywności w łańcuchu dostaw. Wysokie koszty, niskie marże i presja konkurencyjna sprawiają, że nawet ugruntowane marki muszą podejmować radykalne decyzje. Pytanie, ile jeszcze podobnych firm podąży tą drogą w najbliższych miesiącach.
Foto: images.pexels.com
















