Choć areał uprawy ziemniaków w Polsce znacząco się zmniejszył w porównaniu z latami 90. XX wieku i obecnie wynosi około 200 tysięcy hektarów, gatunek ten wciąż odgrywa istotną rolę w krajowym rolnictwie. Charakterystycznym elementem agrotechniki ziemniaka jest formowanie redlin, które pełni szereg ważnych funkcji wpływających na plon i jakość bulw.
Po co właściwie tworzy się redliny?
Podstawowym celem redlenia jest spulchnienie gleby wokół roślin, co ułatwia rozwój systemu korzeniowego oraz stwarza optymalne warunki do zawiązywania się i wzrostu bulw. Dodatkowo, usypana ziemia chroni młode rośliny przed przymrozkami, a w późniejszym okresie zapobiega zielenieniu się bulw wystawionych na działanie światła słonecznego. Zielone bulwy zawierają toksyczną solaninę, co czyni je niejadalnymi. Redliny ułatwiają również mechaniczne zbiory, ponieważ bulwy są skoncentrowane w wąskiej strefie, a także poprawiają drenaż – woda nie zalega przy korzeniach, co zmniejsza ryzyko chorób grzybowych, takich jak zaraza ziemniaka.
Kiedy i jak przeprowadzić zabieg?
Redlenie wykonuje się dwukrotnie w sezonie wegetacyjnym. Pierwszy zabieg ma miejsce, gdy rośliny osiągną wysokość 10–15 cm, czyli zwykle na przełomie maja i czerwca. Polega on na podgarnięciu gleby z międzyrzędzi pod rośliny, tworząc niskie wały. Drugie redlenie, tzw. obredlanie, przeprowadza się po 2–3 tygodniach, gdy ziemniaki mają około 25–30 cm. Wówczas wały są podwyższane do wysokości 20–25 cm. Do zabiegu używa się specjalnych redlic lub obsypników montowanych na ciągniku. Ważne, by gleba była wilgotna – zbyt sucha może się osypywać, a zbyt mokra zbrylać. W uprawie ekologicznej redlenie łączy się często z mechanicznym zwalczaniem chwastów, co dodatkowo zwiększa efektywność zabiegu.
„Redlenie to nie tylko formowanie wałów, ale przede wszystkim inwestycja w jakość plonu. Właściwie przeprowadzone może zwiększyć zawartość skrobi w bulwach nawet o 5%” – podkreśla dr hab. Jan Kowalski, specjalista z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie.
Konsekwencje zaniedbania
Brak redlenia lub jego niewłaściwe wykonanie prowadzi do szeregu problemów. Bulwy mogą wyrastać na powierzchnię, zielenić się, a przez to tracić wartość handlową. Zwiększa się również podatność na uszkodzenia mechaniczne podczas zbioru, a plon może być niższy nawet o 20–30%. W skrajnych przypadkach, przy intensywnych opadach, woda zalega w międzyrzędziach, powodując gnicie korzeni. Zabieg ten, choć pracochłonny i wymagający precyzji, pozostaje nieodzownym elementem technologii uprawy ziemniaka, zarówno w gospodarstwach wielkoobszarowych, jak i małych uprawach amatorskich.
Foto: images.pexels.com













