Nadchodzące miesiące mogą przynieść jedno z najpotężniejszych zjawisk klimatycznych w dziejach nowożytnych pomiarów. Meteorolodzy z różnych ośrodków badawczych alarmują, że El Niño w cyklu 2025/2026 osiągnie niespotykaną dotąd skalę, mogącą przewyższyć nawet najbardziej znane epizody z XIX wieku. To zjawisko, polegające na nietypowym ociepleniu wód powierzchniowych w strefie równikowej Pacyfiku, ma zdolność wpływania na pogodę na całym globie.
Według specjalistów, tegoroczne El Niño może być wyjątkowo intensywne ze względu na kumulację czynników naturalnych oraz zmian klimatycznych wywołanych działalnością człowieka. Wzrost temperatury oceanów o ponad 2 stopnie Celsjusza w stosunku do średniej wieloletniej może prowadzić do gwałtownych perturbacji atmosferycznych. W przeszłości podobne anomalie wywoływały katastrofalne susze w Australii, powodzie w Ameryce Południowej czy osłabienie monsunów w Azji.
Europa również nie pozostanie obojętna na te zmiany. Synoptycy przewidują, że w wyniku oddziaływania El Niño na prądy strumieniowe, Stary Kontynent może zmagać się z przedłużającymi się falami upałów, niedoborami opadów oraz wzmożoną aktywnością burzową. Szczególnie narażone na skutki będą kraje basenu Morza Śródziemnego, gdzie rolnictwo i zaopatrzenie w wodę mogą zostać poważnie zakłócone. W Polsce również należy spodziewać się odchyleń od normy, choć ich skala będzie zależeć od lokalnych warunków geograficznych.
Eksperci podkreślają, że El Niño o takiej sile może być sygnałem ostrzegawczym przed dalszymi zmianami klimatu. Dr Maria Nowak, klimatolog z Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że „każdy kolejny rekord temperatury oceanów zwiększa ryzyko wystąpienia ekstremalnych zjawisk, które będą miały wpływ na życie milionów ludzi”. W związku z tym zaleca się monitorowanie prognoz długoterminowych oraz przygotowanie planów awaryjnych na wypadek niekorzystnych warunków pogodowych.
Foto: images.pexels.com













