Śmierć po błędzie lekarskim? Historia pani Marii
Rodzina z Żagania przeżywa dramat po śmierci 67-letniej Marii Piotrowskiej. Jak wynika z ustaleń programu „Interwencja”, kobieta trafiła do szpitala w Żarach z powodu silnego bólu gardła i problemów z przełykaniem. Jej mąż, Leszek Piotrowski, przez cztery dni prosił personel o dokładne zbadanie krtani, podejrzewając, że żona mogła połknąć fragment swojej protezy dentystycznej.
Mimo próśb, lekarze uznali, że pacjentka jest zdrowa i wypisali ją do domu. Po kilku dniach stan kobiety gwałtownie się pogorszył. Zmarła w wyniku sepsy wywołanej infekcją spowodowaną przez tkwiący w gardle kawałek protezy. Sekcja zwłok potwierdziła, że ciało obce blokowało drogi oddechowe i doprowadziło do poważnego zakażenia.
„Ludzie umierają przez brak empatii i dokładności. Prosiłem, błagałem, żeby spojrzeli jej w gardło. Zignorowali nas” – mówił w rozmowie z mediami Leszek Piotrowski.
Podobne przypadki nie są odosobnione. Według danych Polskiego Towarzystwa Otorynolaryngologii, każdego roku w Polsce odnotowuje się kilkadziesiąt przypadków połknięcia ciał obcych przez dorosłych, z czego około 10% wymaga interwencji chirurgicznej. Eksperci podkreślają, że objawy takie jak ból gardła, trudności w połykaniu czy uczucie „ciała obcego” powinny być zawsze traktowane poważnie, zwłaszcza u osób starszych, które noszą protezy.
Rodzina zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz wniesienie pozwu cywilnego przeciwko szpitalowi. Sprawą zajęła się również rzecznik praw pacjenta. Lekarze z Żar nie odnieśli się jeszcze do zarzutów, czekając na wyniki wewnętrznego postępowania.
To tragiczne wydarzenie przypomina o konieczności dokładnej diagnostyki w przypadkach podejrzenia połknięcia ciała obcego. Specjaliści zalecają, aby w razie wątpliwości wykonywać badanie endoskopowe, które może uratować życie pacjenta.
Foto: images.pexels.com













