Rolnicy w regionie bydgoskim pod lupą urzędników
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy rozpoczął wzmożone kontrole dotyczące legalności poboru wód wykorzystywanych do nawadniania upraw. Inspektorzy sprawdzają, czy rolnicy posiadają wymagane prawem pozwolenia wodnoprawne, które są niezbędne do korzystania z wód powierzchniowych i podziemnych na cele rolnicze.
Jak podkreślają urzędnicy, brak odpowiednich dokumentów może skutkować nałożeniem wysokich kar finansowych, a w skrajnych przypadkach nawet ograniczeniem dostępu do wody. Problem dotyczy szczególnie gospodarstw, które w ostatnich latach zwiększyły areał upraw wymagających intensywnego nawadniania, takich jak kukurydza czy warzywa gruntowe.
Przepisy i sankcje
Zgodnie z obowiązującym prawem, każdy pobór wód przekraczający 5 m³ na dobę wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. W przypadku jego braku, rolnik może zostać ukarany grzywną sięgającą nawet 10 tysięcy złotych, a także zobowiązany do zaprzestania nielegalnego poboru. W skrajnych sytuacjach sprawa może trafić do sądu.
„Kontrole są prowadzone systematycznie, ale w okresach suszy ich intensywność wzrasta. Chcemy uświadomić rolnikom, że nielegalne korzystanie z wód to nie tylko ryzyko finansowe, ale także zagrożenie dla środowiska naturalnego” – mówi przedstawiciel RZGW w Bydgoszczy.
Jak się przygotować?
Eksperci radzą, aby przed rozpoczęciem sezonu nawadniającego sprawdzić, czy posiadane pozwolenia są aktualne i czy obejmują cały planowany pobór. W razie wątpliwości warto skontaktować się z lokalnym oddziałem Wód Polskich, który udziela bezpłatnych porad w zakresie formalności wodnoprawnych.
Przypomnijmy, że w 2023 roku w województwie kujawsko-pomorskim odnotowano ponad 200 przypadków nielegalnego poboru wód, z czego większość dotyczyła właśnie rolnictwa. W efekcie nałożono kary na łączną kwotę przekraczającą 1,5 miliona złotych.
„Legalne korzystanie z wód to nie tylko obowiązek, ale także inwestycja w przyszłość gospodarstwa. Unikanie formalności może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych” – podsumowuje ekspert ds. prawa wodnego.
Foto: images.pexels.com













