Zielona rewolucja na szkolnych podwórkach
Fundacja BOŚ od lat realizuje ogólnopolski projekt edukacyjny „Tradycyjny sad”, który zmienia betonowe szkolne place w zielone oazy. W ramach dziewięciu edycji przyznano ponad tysiąc grantów, dzięki którym posadzono blisko 7 tysięcy drzew. Początkowo skupiano się na starych odmianach, ale z czasem strategię dostosowano do wyzwań klimatycznych – susze wymusiły większą różnorodność i liczniejsze nasadzenia, by lepiej zatrzymywać wodę w glebie.
Edukacja przez działanie
Projekt łączy teorię z praktyką. Uczniowie najpierw poznają znaczenie zieleni dla klimatu, a potem sami sadzą drzewa. – Najbardziej lubię w tym projekcie to, że coś po nim zostaje – mówi Marta Wilczak-Klimaszewska, koordynatorka. – Uczą się przy tym szacunku do przyrody. Z kolei Przemysław Radwan-Röhrenschef z zarządu Fundacji BOŚ podkreśla: – Zieleń jest magazynem wody oraz chroni przed upałem, pyłem i hałasem.
Nauczyciele zgodnie potwierdzają, że zaangażowanie uczniów jest ogromne. Krzysztof Zamojski ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Rucianem-Nidzie opowiada: – Największą frajdę sprawiły uczniom wspólne nasadzenia. Zamiast siedzieć w ławkach, mogli wyjść w teren i własnoręcznie posadzić drzewa. Już następnego dnia przyszli powiedzieć, że idą podlać drzewka, bo „przecież trzeba o nie dbać”.
Sad jako miejsce spotkań i nauki
W wielu szkołach ogród stał się integralną częścią życia społeczności. Dorota Jasiak, koordynatorka z Konstancina-Jeziorny i Pieczysk, zauważa: – Tyle się mówi, że dzisiejsza młodzież jest apatyczna. Moim zdaniem, jeśli ma obok siebie dorosłego, który również się angażuje, to rąk do pracy jest wiele. Uczniowie przynosili własne rośliny, a w październiku z plonów robią zupy i placuszki.
Projekt inspiruje też do współpracy z lokalnymi społecznościami. W Konstancinie-Jeziornie gmina zaproponowała kolejne nasadzenia, a sad ma trafić na mapę tras rowerowych. W Liczu nauczycielka Dorota Szul nawiązała współpracę z sadownikiem, który zafascynował dzieci starymi odmianami jabłoni.
Długofalowe myślenie o przyszłości
Uczniowie zdają sobie sprawę, że efekty ich pracy będą widoczne za kilka lat. – Kiedy przeczytali, że drzewa zaowocują dopiero za kilka lat, zapytali: „to jak będziemy dorośli, możemy tu kiedyś przyjść z własnymi dziećmi?” – relacjonuje Dorota Jasiak. To pokazuje, że projekt uczy nie tylko ekologii, ale i odpowiedzialności za przyszłość.
Fundacja BOŚ udostępnia bezpłatne materiały edukacyjne na stronie tradycyjnysad.pl, a także mapę założonych sadów. Do projektu może dołączyć każda szkoła – dla jednych to początek przygody z zielenią, dla innych kolejny etap rozwijania infrastruktury. Jak podkreślają organizatorzy, zielono-niebieska infrastruktura jest niezbędna tak samo, jak dach czy ogrzewanie.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl
















