Stany Zjednoczone nasiliły dyplomatyczne starania, aby skłonić Litwę do wznowienia tranzytu białoruskich nawozów potasowych przez swoje terytorium. Jak podają źródła dyplomatyczne, administracja amerykańska argumentuje, że całkowite odcięcie szlaków transportowych może paradoksalnie wzmocnić reżim Alaksandra Łukaszenki, zmuszając go do szukania alternatywnych, mniej kontrolowanych tras.
Litwa, będąca członkiem Unii Europejskiej, od 2022 roku konsekwentnie stosuje się do unijnych sankcji nałożonych na Białoruś w odpowiedzi na represje polityczne i wspieranie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wstrzymanie tranzytu nawozów, które stanowią kluczowe źródło dochodów białoruskiego budżetu, było jednym z najdotkliwszych ciosów ekonomicznych dla Mińska. Według danych litewskiego ministerstwa transportu, przed wprowadzeniem sankcji przez Litwę przepływało rocznie około 11 milionów ton białoruskich nawozów, co generowało znaczące przychody dla obu stron.
Eksperci zwracają uwagę, że presja USA wynika z obaw o destabilizację regionu. „Całkowite odcięcie Białorusi od rynków światowych może skłonić Łukaszenkę do jeszcze ściślejszej współpracy z Rosją, co jest sprzeczne z długoterminowymi interesami Zachodu” – komentuje dr Anna Kowalska, analityczka ds. Europy Wschodniej z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Z drugiej strony, ustępstwo wobec amerykańskich nacisków mogłoby osłabić wiarygodność unijnych sankcji i zostać odebrane jako nagroda dla reżimu.
Litewski rząd, na czele z premier Ingridą Šimonytė, stoi przed trudnym wyborem. Z jednej strony musi balansować między lojalnością wobec sojuszników z NATO a koniecznością utrzymania spójności polityki unijnej. W oficjalnym stanowisku Wilno podkreśla, że nie zamierza jednostronnie łagodzić sankcji, ale jest otwarte na dialog w ramach istniejących mechanizmów unijnych. W tle toczy się również dyskusja o rekompensatach dla litewskich przedsiębiorstw, które ucierpiały na skutek wstrzymania tranzytu – straty szacuje się na setki milionów euro.
Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst geopolityczny, w którym sankcje stają się narzędziem walki o wpływy. Dla Białorusi, której gospodarka w 2023 roku skurczyła się o ponad 4% według Banku Światowego, każda luka w systemie sankcyjnym jest na wagę złota. Dla Litwy natomiast, która od lat inwestuje w dywersyfikację swoich szlaków transportowych, w tym w rozwój portu w Kłajpedzie, decyzja ta ma wymiar strategiczny. Ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść podczas najbliższego szczytu UE, gdzie temat ten ma być jednym z punktów obrad.
Foto: images.pexels.com













