Narodowy Bank Polski systematycznie zwiększa swoje rezerwy złota, osiągając poziom blisko 600 ton, co według najnowszych danych statystycznych dotyczących płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych pozwoliło Polsce wyprzedzić Turcję pod względem wielkości zgromadzonego kruszcu. To wynik konsekwentnej polityki monetarnej, która w ostatnich latach nabrała tempa, zwłaszcza w kontekście globalnych napięć gospodarczych i niepewności na rynkach finansowych.
Złoto, często nazywane „barbarzyńskim reliktem” przez ekonomistów takich jak John Maynard Keynes, wciąż pozostaje kluczowym składnikiem rezerw walutowych wielu krajów, oferując stabilizację w czasach kryzysu. Polska, będąc jednym z najaktywniejszych nabywców metali szlachetnych w Europie Środkowo-Wschodniej, od 2018 roku regularnie zwiększała swoje zasoby, co jest zgodne z zaleceniami ekspertów ds. bezpieczeństwa finansowego. Według danych Światowej Rady Złota, w 2023 roku Polska znalazła się w czołówce państw, które najszybciej rozbudowywały swoje rezerwy, co może mieć związek z dywersyfikacją aktywów wobec ryzyka geopolitycznego.
Obecnie NBP posiada około 595 ton złota, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 2015 roku, gdy rezerwy wynosiły zaledwie 100 ton. Eksperci zwracają uwagę, że decyzja o wyprzedzeniu Turcji, która od lat utrzymywała silną pozycję w tym zakresie, jest sygnałem rosnącej siły gospodarczej Polski. „Zwiększanie rezerw złota to nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim zabezpieczenia przed inflacją i wahaniami kursów walut” – mówi dr Anna Kowalska, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego. „W obliczu nieprzewidywalności globalnego systemu finansowego, fizyczne złoto pozostaje bezpieczną przystanią dla kapitału” – dodaje.
Warto podkreślić, że Polska nie jest odosobniona w tych działaniach – podobne kroki podejmują Chiny, Rosja czy Indie, które również zwiększają swoje zasoby kruszcu. Dla NBP oznacza to nie tylko umocnienie pozycji międzynarodowej, ale także większą stabilność złotego w dłuższej perspektywie. Według prognoz, jeśli obecne tempo zakupów zostanie utrzymane, Polska może wkrótce znaleźć się w gronie dziesięciu krajów z największymi rezerwami złota na świecie.
Dla przeciętnego obywatela wzrost rezerw złota może mieć pośrednie skutki, takie jak mniejsze ryzyko deprecjacji oszczędności w czasie kryzysu. Jednak eksperci przestrzegają przed nadmiernym optymizmem – polityka monetarna to złożony mechanizm, a samo gromadzenie złota nie gwarantuje automatycznej ochrony przed problemami gospodarczymi.
Foto: images.pexels.com













