Skandal finansowy w ukraińskim rolnictwie
Prokuratura Generalna Ukrainy wystąpiła o wydanie międzynarodowego listu gończego za przedsiębiorcą rolnym, który dopuścił się poważnego oszustwa finansowego. Mężczyzna wyłudził z kilku banków kredyty opiewające na łączną kwotę 185 milionów hrywien, co w przeliczeniu na polską walutę stanowi równowartość około 20 milionów złotych.
Jak doszło do oszustwa?
Według śledczych, agrobiznesmen zaciągnął pożyczkę pod pretekstem zakupu sprzętu rolniczego. Za uzyskane środki nabył aż 90 nowoczesnych ciągników, które następnie sprzedał osobom trzecim. Pieniądze ze sprzedaży maszyn nie zostały przeznaczone na spłatę zobowiązań – biznesmen po prostu zniknął, uciekając za granicę. Dodatkowo oszukał także dostawców zboża, nie regulując należności za dostarczone towary.
Skala problemu w regionie
Przypadek ten nie jest odosobniony. W ostatnich latach na Ukrainie odnotowano wzrost liczby oszustw kredytowych w sektorze rolnym. Według danych Narodowego Banku Ukrainy, w 2023 roku straty banków z tytułu nieuczciwych pożyczek wyniosły ponad 500 milionów hrywien. Eksperci zwracają uwagę na luki w systemie weryfikacji kredytobiorców, które umożliwiają takie nadużycia.
„To klasyczny przykład wykorzystania zaufania instytucji finansowych. Brak odpowiednich zabezpieczeń i szybkiej wymiany informacji między bankami ułatwia przestępcom działanie na dużą skalę” – komentuje dr Iwan Kowalenko, ekonomista z Kijowskiego Instytutu Finansów.
Międzynarodowe poszukiwania
Prokuratura Generalna Ukrainy podjęła już kroki w celu zatrzymania podejrzanego poza granicami kraju. Wniosek o międzynarodowy list gończy został skierowany do Interpolu. Śledczy nie ujawniają, do którego kraju mógł uciec biznesmen, ale podejrzewają, że może przebywać w jednym z państw Unii Europejskiej lub w Mołdawii.
Sprawa wywołała poruszenie w ukraińskim sektorze bankowym i rolniczym. Banki zapowiedziały zaostrzenie procedur udzielania kredytów, szczególnie dla dużych gospodarstw rolnych. Tymczasem poszkodowani dostawcy zboża i instytucje finansowe czekają na rozwój wydarzeń, licząc na odzyskanie choć części strat.
Foto: images.pexels.com













