W piątek 22 maja 2026 roku funt szterling kontynuuje stabilną passę na polskim rynku walutowym. Według najnowszych notowań, za jednego funta brytyjskiego (GBP) należy zapłacić 4,9075 zł. To wartość, która od kilku dni utrzymuje się w wąskim przedziale, co świadczy o równowadze między popytem a podażą na tej parze walutowej.
Dlaczego kurs funta jest ważny dla polskiej gospodarki?
Kurs GBP/PLN ma kluczowe znaczenie nie tylko dla turystów planujących wakacje w Wielkiej Brytanii, ale przede wszystkim dla polskich eksporterów i importerów. Wiele firm z sektora usług IT, budowlanego czy transportowego rozlicza się w funtach. Dla nich obecny poziom kursu jest korzystny, ponieważ umacniający się złoty oznacza niższe przychody w przeliczeniu na polską walutę.
Co wpływa na notowania funta?
Na wartość brytyjskiej waluty oddziałuje kilka czynników makroekonomicznych. Po pierwsze, decyzje Banku Anglii dotyczące stóp procentowych – obecnie utrzymują się one na poziomie 4,75%, co czyni funta atrakcyjnym dla inwestorów szukających wyższych zysków. Po drugie, sytuacja polityczna w Zjednoczonym Królestwie, w tym stabilność rządu i prognozy wzrostu PKB. W ostatnich miesiącach brytyjska gospodarka radzi sobie lepiej niż oczekiwano, co wspiera kurs szterlinga.
Analitycy rynku walutowego zwracają uwagę, że obecny kurs 4,9075 zł za funta to poziom zbliżony do średniej z ostatnich trzech miesięcy. W perspektywie krótkoterminowej możliwe są jednak wahania, zwłaszcza jeśli pojawią się nowe dane o inflacji w Wielkiej Brytanii lub zmianach w polityce monetarnej.
Praktyczne wskazówki dla kupujących walutę
Osoby planujące zakup funtów powinny monitorować kursy w kantorach internetowych, które często oferują lepsze stawki niż banki. W piątek 22 maja różnice między kursem kupna a sprzedaży wynoszą średnio 2-3 grosze. Warto również rozważyć zakup waluty w godzinach porannych, gdy rynek jest najbardziej płynny.
Podsumowując, obecny kurs funta brytyjskiego jest stabilny i korzystny dla osób wymieniających złotówki na GBP. Eksperci radzą jednak zachować ostrożność, ponieważ w nadchodzących tygodniach mogą pojawić się czynniki zmieniające tę sytuację, takie jak publikacja danych o zatrudnieniu w USA czy decyzje Europejskiego Banku Centralnego.
Foto: images.pexels.com













