Rada Ministrów po raz drugi przyjęła projekt ustawy wprowadzającej czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych. Dokument przygotowany przez Ministra Finansów i Gospodarki wraca do prac legislacyjnych po tym, jak poprzednia wersja przepisów nie uzyskała podpisu Prezydenta.
Kogo obejmie nowa danina
Rozwiązanie skierowane jest do przedsiębiorstw produkujących i handlujących paliwami sprowadzanymi z zagranicy. Jak podkreśla rząd, nadzwyczajne zyski tych firm nie wynikały z nowych inwestycji czy lepszego zarządzania, lecz z gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.
Podatek ma charakter czasowy i obejmie okres od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. Mechanizm wzorowany jest na rozwiązaniach stosowanych wcześniej w wielu krajach Unii Europejskiej w czasie kryzysu energetycznego po agresji Rosji na Ukrainę.
Jak zostanie obliczony podatek
Podstawą opodatkowania będzie wyłącznie nadwyżka ponad poziom marż z 2025 r., powiększony o 20 proc. na potrzeby uwzględnienia naturalnego rozwoju działalności i zwykłych zmian rynkowych. Stawka podatku wyniesie 60 proc. nadzwyczajnego zysku.
Rozliczenie odbędzie się w formie miesięcznych zaliczek oraz rocznego rozliczenia końcowego. Pierwsza zaliczka, obejmująca okres od 1 marca do 31 października 2026 r., ma zostać wpłacona w listopadzie 2026 r.
Cel i źródło finansowania
Środki z podatku mają zasilić rządowe działania osłonowe chroniące obywateli przed skutkami wzrostu cen paliw wywołanego kryzysem na światowych rynkach energii. Szacowane wpływy z daniny to około 4 mld zł.
Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 listopada 2026 r.
„Projekt przewiduje wprowadzenie czasowego podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i handlem paliwami sprowadzanymi z zagranicy” – czytamy w komunikacie rządu.
To drugie podejście do uregulowania tej kwestii. Poprzedni projekt nie został podpisany przez Prezydenta, co wymusiło ponowne przyjęcie dokumentu przez Radę Ministrów.













